Od „rewolucji AI” do „katalizacji przez AI” – zmienia się logika akcji cyberbezpieczeństwa
Rynek początkowo obawiał się, że AI osłabi przewagę konkurencyjną przedsiębiorstw z branży cyberbezpieczeństwa, jednak obecnie agenci AI powodują pojawienie się bardziej złożonych i szybszych ataków, co faktycznie poszerza powierzchnię ataku przedsiębiorstw i zmusza do równoczesnej rozbudowy zdolności bezpieczeństwa wraz z wdrażaniem AI. W rezultacie cyberbezpieczeństwo przekształca się z wydatków defensywnych w infrastrukturę niezbędną do wdrożeń AI na dużą skalę, a logika popytu, wycena sektorowa i wyniki ETF-ów znacznie zyskują na wartości. Rynek obecnie na nowo wycenia perspektywy wzrostu tej branży.
Rynek postrzega branżę AI i cyberbezpieczeństwa w sposób wyraźnie zmieniający się.
Bank of America Securities opublikował 18 sierpnia dogłębną analizę, wskazując, że jeszcze kilka miesięcy temu rynek obawiał się, że AI zrewolucjonizuje model biznesowy tradycyjnych firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem i osłabi ich przewagę konkurencyjną; jednak wraz z szybkim pojawieniem się nowych metod ataku, takich jak AI agents, rynek zaczął dostrzegać, że AI poszerza pole ataku przedsiębiorstw oraz zwiększa prędkość i złożoność cyberataków.
Oznacza to, że relacja między AI a cyberbezpieczeństwem zmienia się z „rewolucjonisty” na „katalizator popytu”. Im głębiej przedsiębiorstwa wdrażają AI, tym większe są wymagania dotyczące bezpieczeństwa tożsamości, danych, urządzeń końcowych i środowisk chmurowych. Cyberbezpieczeństwo staje się niezbędną infrastrukturą dla masowej implementacji AI, zamiast być jej potencjalną ofiarą.
Ta zmiana zaczyna już mieć odzwierciedlenie w wynikach rynkowych. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy CIBR ETF wzrosło o 16,1%, HACK ETF o 38%, IVG o 14,9%, podczas gdy indeks S&P 500 wzrósł tylko o 3,6%. Jednocześnie wyceny segmentu cyberbezpieczeństwa również wyraźnie się rozszerzyły, pokazując, że kapitał na nowo wycenia perspektywy wzrostu tej branży.

Zagrożenia AI redefiniują wymagania bezpieczeństwa
Dotychczas obawy rynku wobec wpływu AI na branżę cyberbezpieczeństwa wynikały głównie z prostego założenia: AI obniża próg technologiczny, co może zarówno pomagać firmom bardziej efektywnie realizować zadania związane z bezpieczeństwem, jak i umożliwiać atakującym przeprowadzenie ataków przy niższych kosztach – przez co wartość tradycyjnych produktów zabezpieczających mogłaby zostać osłabiona.
Jednak wraz z szybkim rozwojem Agentic AI ta logika zaczyna się zmieniać. AI agents są w stanie wykonywać zadania w różnych systemach, samodzielnie wyszukiwać luki oraz działać przy ograniczonym nadzorze człowieka – a powstałe w ten sposób „ataki napędzane agentami” stają się nowymi ryzykami, na które szczególnie zwracają uwagę CISO w przedsiębiorstwach.
W porównaniu z tradycyjnymi cyberatakami, zagrożenia napędzane przez AI nie tylko poszerzają pole ataku, ale także zwiększają prędkość i stopień skomplikowania ataków. Dla firm im szersze wdrożenie AI, tym więcej tożsamości, uprawnień, danych i obciążeń należy zarządzać. Jeśli możliwości bezpieczeństwa nie będą się rozwijać równolegle, wzrost efektywności dzięki AI może wręcz przekształcić się w nowe zagrożenie bezpieczeństwa.
AI zatem tworzy nową pętlę popytu na bezpieczeństwo: AI poszerza pole ataku – wzrasta stopień skomplikowania ataków – firmy zwiększają nakłady na bezpieczeństwo – firmy zajmujące się bezpieczeństwem na tym zyskują.
Cyberbezpieczeństwo: od „wydatków obronnych” do „infrastruktury AI”
Jeszcze ważniejszą zmianą jest obecna rola cyberbezpieczeństwa.
Wcześniej cyberbezpieczeństwo postrzegano głównie jako obronne wydatki z budżetu IT firm, a wyceny branży były mocno uzależnione od ogólnej kondycji gospodarki i cykli budżetowych IT. Tymczasem w erze AI bezpieczeństwo stopniowo staje się warunkiem rozwoju zastosowań AI w przedsiębiorstwach.
Firmy muszą zapewnić właściwe uprawnienia AI agents, kontrolować tożsamości maszyn oraz dostęp, chronić dane w przepływach pracy AI, a także nieustannie monitorować środowiska chmurowe, urządzenia końcowe i sieci. Innymi słowy, bez odpowiednich możliwości w zakresie bezpieczeństwa, wdrożenie AI na skalę masową w firmie jest niezwykle trudne.
Tym samym logika popytu na cyberbezpieczeństwo wykracza poza „zarządzanie ryzykiem” i coraz mocniej zmierza w stronę „wspierania wzrostu AI”. Im większe inwestycje w AI, tym większe potencjalne wydatki na bezpieczeństwo.
Wyceny segmentu są na nowo przeliczane
Zmiana logiki popytu jest już widoczna na poziomie wycen. Dane Bank of America pokazują, że mediana EV/2027 Sales firm z branży cyberbezpieczeństwa wynosi około 5,8x – dwa miesiące temu było to tylko 4,5x; średnia wycena wzrosła z 7,0x do 9,0x.
Jednocześnie ETF-y cyberbezpieczeństwa w ostatnim czasie znacznie przewyższają szeroki rynek, co pokazuje rosnące zainteresowanie inwestorów tą branżą. Z punktu widzenia wyceny, ponowna kalkulacja segmentu wynika nie tylko z poprawy krótkoterminowej sytuacji finansowej, ale także z tego, że rynek nadaje cyberbezpieczeństwu wyższą pewność wzrostu.
Jeśli AI będzie nadal powiększać cyfrowe aktywa firm, tożsamości maszyn i automatyczne przepływy pracy, to zapotrzebowanie na bezpieczeństwo także będzie rosło. To oznacza, że długoterminowy TAM branży cyberbezpieczeństwa jest redefiniowany przez AI.
Rozszerzenie wyceny wymaga potwierdzenia wyników
Jednak wycena segmentu wyraźnie się rozszerzyła, co oznacza, że wymagania rynku wobec przyszłego wzrostu również rosną.
Bank of America uważa, że obecnie wyceny branży oprogramowania cyberbezpieczeństwa mieszczą się w przedziale ok. 5-10x EV/Sales, a różnice w wycenach poszczególnych firm odzwierciedlają przede wszystkim tempo wzrostu, zdolność do ekspansji na nowe rynki oraz pewność modelu biznesowego.
Stąd katalizator popytu wywołany przez AI nie oznacza, że wszystkie firmy z sektora cyberbezpieczeństwa zyskają równorzędną premię wycenową. Firmy faktycznie doceniane przez rynek będą musiały udowodnić, że AI nie tylko generuje nowe ryzyka, ale także przekłada się na rzeczywiste zamówienia, wzrost ARR oraz większy rynek usług.
Oznacza to, że kluczowa obserwacja w branży przesunie się z pytania „czy AI zrewolucjonizuje cyberbezpieczeństwo?” na „ile dodatkowego popytu AI może wygenerować dla cyberbezpieczeństwa?”.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Globalna „burza obligacji” szaleje, wycena aktywów ryzykownych poddana testowi odporności
Nadchodzi globalna „burza obligacyjna”: rentowności długoterminowych obligacji USA, Japonii i Niemiec gwałtownie wzrosły do najwyższych poziomów od dziesięcioleci. Fala emisji obligacji związana ze sztuczną inteligencją oraz ponowny wzrost inflacji uderzają w „kotwicę wyceny” aktywów.


Po gwałtownych wzrostach na europejskich giełdach, strategowie JP Morgan zalecają „selektywną alokację”: sektory finansowy i przemysłowy jako priorytet.
Wraz ze wzrostem europejskich giełd, strategowie JPMorgan zaczęli przywiązywać większą wagę do selektywnych inwestycji.

