Globalny wzrost długoterminowych rentowności ogranicza cenę złota, które wraca do ruchu bocznego
Portal Walutowy, 19 sierpnia — Rentowności długoterminowych obligacji największych gospodarek świata gwałtownie rosną, rentowność 30-letnich obligacji USA osiągnęła poziom około 5,33%, co stanowi najwyższy poziom od 2007 roku, wywierając presję na złoto jako aktywo nie generujące odsetek. Jednocześnie ceny ropy utrzymują się na wysokim poziomie, co może ponownie podnieść oczekiwania inflacyjne z powodu rosnących kosztów energii. Jednak słabsze ostatnio dane inflacyjne i sprzedaży detalicznej z USA sprawiły, że oczekiwania na dalsze podwyżki stóp przez Fed wyraźnie spadły, a słabszy dolar wciąż wspiera ceny złota. Krótkoterminowo złoto stoi w obliczu podwójnej gry: wzrostu rentowności i poprawy oczekiwań dotyczących polityki monetarnej.
Międzynarodowa cena złota w środę rano podczas sesji azjatyckiej utrzymuje się w pobliżu 4350 dolarów za uncję, wcześniej cofając się z tymczasowego szczytu z początku czerwca na poziomie około 4450 dolarów. W poprzedniej sesji złoto odnotowało wyraźną presję sprzedażową, głównym powodem nie był spadek popytu na aktywa bezpieczne, lecz nagła zmiana na rynku obligacji, gdzie koszty długoterminowego finansowania gwałtownie wzrosły, osłabiając względną atrakcyjność złota jako aktywa bez odsetek. 18 sierpnia spotowe złoto spadło chwilowo do około 4365 dolarów, notując tym samym jednodniowy spadek o około 1,1%.
Ten wzrost rentowności rozprzestrzenił się już z pojedynczego czynnika rynkowego na cały globalny rynek obligacji. Rentowność 30-letnich obligacji USA chwilowo sięgnęła około 5,33%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku, a rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła do około 4,74%. Jednocześnie rentowność 10-letnich obligacji japońskich wzrosła do około 2,95%, ustanawiając rekord na około 30 lat, a długoterminowe rentowności niemieckich i francuskich obligacji również znajdują się na najwyższych poziomach od lat.
Z perspektywy wyceny rynkowej, gwałtowny wzrost rentowności długoterminowych nie oznacza w pełni, że inwestorzy ponownie zakładają znaczne podwyżki stóp przez banki centralne. Rynek skupia się obecnie bardziej na wielkości finansowania budżetowego, ryzyku długoterminowej inflacji, cenach energii oraz zwiększającym się globalnym podażowym rynku obligacji — czyli na czynnikach strukturalnych. Innymi słowy, rynek obligacji żąda obecnie wyższej premii za termin, a wywierana przez to presja na złoto różni się nieco od tradycyjnej logiki „wzrost rzeczywistej stopy procentowej tłumi ceny złota”. Jeśli długoterminowe rentowności będą nadal rosły, nawet przy braku wzrostu krótkoterminowych stóp, złoto może być nadal podatne na reallokację kapitału.
Rynek energii dodatkowo wzmacnia złożoność tej sytuacji. Ostatnio ceny ropy naftowej utrzymują się na wysokim poziomie — Brent 18 sierpnia chwilowo zbliżyła się do 91 dolarów za baryłkę, WTI także wzrosła do około 85 dolarów za baryłkę. Wzrost cen energii może ponownie wzbudzić obawy rynku dotyczące przyszłej inflacji, skłaniając inwestorów obligacji do żądania wyższych rentowności, przez co powstaje łańcuch przyczynowy „wzrost cen ropy — podwyższenie oczekiwań inflacyjnych — wzrost rentowności obligacji — krótkoterminowa presja na złoto”.
Złoto obecnie nie stoi jednak wyłącznie w obliczu negatywnych czynników. Słabsze ostatnio dane inflacyjne i sprzedaży detalicznej z USA sprawiły, że oczekiwania na dalsze zacieśnianie polityki przez Fed zdecydowanie spadły. Spadek oczekiwań stóp zwykle sprzyja osłabieniu dolara i poprawia wycenę złota. Rynek obecnie zakłada, że wrześniowe spotkanie polityki monetarnej ma coraz większą szansę na utrzymanie stóp bez zmian, co dla złota oznacza, że główny konflikt przesuwa się z pytania „czy Fed dalej podniesie stopy” na „jak bardzo mogą jeszcze wzrosnąć rentowności długoterminowe”.
Jednocześnie ryzyko geopolityczne wciąż zapewnia złotu podstawowe wsparcie. Funkcjonowanie kanałów transportowych energii pozostaje przedmiotem dużego zainteresowania rynku, a liczba statków handlowych przepływających przez kluczowe szlaki jest na niskim poziomie. Jeśli problemy z dostawami się utrzymają, ceny ropy mogą pozostać wysokie, zwiększając globalną presję inflacyjną. Z punktu widzenia złota, wpływ wzrostu cen ropy jest dwuznaczny: z jednej strony popyt na aktywa bezpieczne i hedging inflacyjny wspiera złoto; z drugiej zaś wysokie ceny ropy mogą podnieść rzeczywiste koszty finansowania i rentowności obligacji, tłumiąc krótkoterminowo jego cenę. Przyszły ruch cen złota może więc zależeć od tego, która z tych sił będzie dominować.
Z perspektywy przepływów kapitałowych, zapotrzebowanie na złoto także ulega obecnie zmianie strukturalnej. Część instytucji uznaje, że inwestorzy obecnie traktują złoto bardziej jako bezpośredni instrument zabezpieczający przeciwko ryzyku inflacji niż jako aktywo zakładające powrót światowej gospodarki do polityki luzowania. Oznacza to, że nawet jeśli rentowności obligacji pozostaną wysokie, złoto nadal będzie miało wartość alokacyjną, jeśli inwestorzy uznają ryzyko inflacji za trwałe. Prawdziwe zagrożenie pojawi się, gdy rzeczywista rentowność będzie nadal gwałtownie rosła, a oczekiwania inflacyjne nie wzrosną równolegle — wtedy koszt posiadania złota zdecydowanie się pogorszy.
Z technicznego punktu widzenia, dzienny wykres złota wskazuje na etapową korektę. Po osiągnięciu szczytu w pobliżu 4450 dolarów notowania wróciły do strefy powyżej 4300 dolarów, a krótkoterminowa siła kupujących osłabła w porównaniu z wcześniejszymi ruchami. Cena wciąż utrzymuje się poniżej 100-dniowej średniej ruchomej na poziomie około 4385 dolarów, co oznacza, że średnioterminowa struktura wzrostowa nie uzyskała jeszcze potwierdzenia; jednak cena złota pozostaje w pobliżu środkowego pasma Bollingera z 20 dni, co sugeruje raczej korektę w ramach trendu wzrostowego niż wyraźnie określone wybicie średnioterminowe. Dzienny RSI pozostaje w pobliżu strefy siły, nie przechodząc jeszcze w wyraźnie wykupione lub wyprzedane obszary.
Pierwsze wsparcie na górze znajduje się przy około 4385 dolarów — to zarówno kluczowy opór techniczny w pobliżu 100-dniowej średniej ruchomej, jak i miejsce, gdzie można ocenić, czy obecna korekta dobiega końca. Jeśli cena złota ponownie utrzyma się powyżej 4385 dolarów i dalej przełamie 4450 dolarów, możliwe będzie ponowne testowanie rejonu 4500 dolarów lub jeszcze wyższych poziomów. Dolne wsparcie znajduje się przy około 4210 dolarów — to obszar środkowego pasma Bollingera z 20 dni i kluczowy dla krótkoterminowych kupujących. Jeśli dzienny wykres skutecznie przebije 4210 dolarów, przestrzeń korekty może się poszerzyć, a cena poszuka wsparcia przy dolnym paśmie 3900—3920 dolarów.
Na interwale 4-godzinnym, złoto wciąż prezentuje strukturę słabego ruchu po cofnięciu z wysokich poziomów, a cena ponownie szuka wsparcia w pobliżu 4350 dolarów. Jeśli krótkoterminowo uda się odzyskać obszar 4380—4400 dolarów, będzie to znak, że presja ze strony sprzedających się osłabia, a cena może ponownie testować okolice 4450 dolarów; przeciwnie, jeśli odbicie będzie zatrzymywane poniżej 4380 dolarów i jednocześnie cena przebije psychologiczną barierę 4300 dolarów, korekta może sięgnąć nawet 4250 czy 4210 dolarów. Jeśli chodzi o wskaźniki techniczne, krótkoterminowa dynamika wyraźnie osłabła, ale nie osiągnęła jeszcze skrajnie wyprzedanych poziomów, co oznacza, że obecnie lepiej jest obserwować potwierdzenie kluczowych przełomów niż opierać się wyłącznie na jednodniowych spadkach przy przekładaniu wniosków na zmianę trendu.
Złoto obecnie znajduje się w fazie, w której na siebie nakładają się trzy siły: gwałtowny wzrost długoterminowych rentowności, ryzyko inflacji energetycznej oraz osłabione oczekiwania dotyczące polityki Fed. Krótkoterminowo rentowność 30-letnich obligacji USA na poziomie około 5,3% stanowi wyraźną presję, a jeśli cena złota nie utrzyma się powyżej 4385 dolarów, istnieje ryzyko dalszej korekty. Jednak z perspektywy średnioterminowej, zmiana oczekiwań polityki pieniężnej w USA oraz utrzymujące się potrzeby hedgingu inflacyjnego i bezpieczeństwa stanowią solidne fundamenty dla złota. W przyszłości rynek powinien szczególnie monitorować rzeczywistą rentowność obligacji USA, ruchy dolara, ceny ropy oraz sygnały ze strony Fed. Jeśli rentowności zaczną spadać, a dolar będzie równocześnie słabnąć, złoto może odzyskać trend wzrostowy; jeśli rentowności będą kontynuować wybicia powyżej wcześniejszych szczytów, presja korekcyjna na ceny złota wzrośnie.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Badanie Bank of America: 47% zarządzających funduszami stawia na to, że europejskie akcje przewyższą amerykańskie; nastroje optymizmu wróciły do poziomów sprzed wojny z Iranem
Około 47% zarządzających funduszami przewiduje, że w ciągu najbliższego roku zwrot z europejskich akcji nieznacznie przewyższy zwrot z amerykańskich akcji—jest to najwyższy poziom od czasu wybuchu wojny irańskiej w lutym 2026 roku.


Brytyjski CPI w lipcu osiągnął czteromiesięczne maksimum: „powódź” rachunków za energię uderzyła zgodnie z oczekiwaniami, lecz spadek inflacji usług dał Bankowi Anglii chwilę wytchnienia.
Inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła do najwyższego poziomu od czterech miesięcy, a głównym czynnikiem napędzającym były rosnące rachunki za energię.

