Ekskluzywny wywiad z dyrektorem generalnym Światowej Rady Złota w Indiach, Sachinem Jainem: Konsumpcja dla własnej przyjemności napędza nowy trend biżuterii złotej w regionie Azji i Pacyfiku
W pierwszej połowie 2026 roku globalny rynek złota przeżył gwałtowne wahania: na początku roku cena złota nieustannie rosła, wielokrotnie bijąc historyczne rekordy, co z jednej strony zwiększyło inwestycyjny entuzjazm rynku, a z drugiej ograniczyło konsumpcję biżuterii ze złota. Następnie, w związku z ciągłym zaostrzaniem się sytuacji na Bliskim Wschodzie i wzrostem ryzyka geopolitycznego, oczekiwania rynku wobec zmiany polityki monetarnej Fed-u spowodowały nagły spadek ceny złota. W tym kontekście rynek konsumpcji biżuterii ze złota uległ wyraźnemu rozwarstwieniu: zwykli konsumenci „głosowali portfelem”, unikając biżuterii o wysokiej marży, co doprowadziło do znaczącego spadku popytu na ozdoby ze złota, a sprzedaż biżuterii o dużej masie była pod presją; natomiast konsumpcja sztabek i monet złotych, symbolizujących wartość inwestycyjną, gwałtownie wzrosła, a rynek przesuwa się z „kupowania złota, noszenia złota” w kierunku „kupowania złota, przechowywania złota”. Jednocześnie wśród młodego pokolenia zmienia się podejście do konsumpcji: biżuteria ze złota przechodzi transformację z tradycyjnej potrzeby ślubnej na codzienną konsumpcję własną, charakteryzującą się lekkością i podkreśleniem wzornictwa. Patrząc wstecz na półmetek roku, narracja wokół złota nigdy nie była tak złożona, a branża biżuterii ze złota przechodzi głęboką transformację od prostego „sprzedawania wagi” do „sprzedawania kultury i wartości emocjonalnej”.
Aby zbadać obecny stan rozwoju rynku biżuterii ze złota w regionie Azji i Pacyfiku oraz spojrzeć w przyszłość globalnej branży biżuterii ze złota, przeprowadziliśmy wywiad z dyrektorem generalnym World Gold Council w Indiach, Sachin Jain.
Polska Agencja Finansowa: W ostatnich latach konkurencja w chińskiej branży biżuterii ze złota uległa widocznej zmianie – marki charakteryzujące się mocniejszą pozycją rynkową i kulturową zdobyły uznanie na rynku. Indie, jako kraj o długiej historii cywilizacji i głębokich tradycjach jubilerskich, również mają wiele marek o cechach historycznych i kulturowych, które zdobyły międzynarodowe uznanie. Czy uważa Pan, że aspekty kulturowe biżuterii ze złota staną się jednym z głównych obszarów rywalizacji na rynku Azji i Pacyfiku oraz globalnie?
Sachin: W Indiach praktycznie każda rodzina ma swojego lekarza rodzinnego i jubilera, który przekazywany jest z pokolenia na pokolenie, budując zaufanie, więc ufasz mu całkowicie. Jednak obecnie młode pokolenie patrzy na świat inaczej. To charakterystyczna cecha Indii.
Inną ważną cechą Indii jest to, że zamożny konsument może kupić luksusową torebkę bez chwili zawahania, ale gdy wchodzi do sklepu jubilerskiego, pierwsze pytanie brzmi: Ile waży złoto? Ile kosztuje robocizna? Dlatego na indyjskim rynku biżuteria jest sprzedawana jako towar (a nie jako dzieło jubilerskie). Wraz ze zmianą postaw młodego pokolenia to zjawisko stopniowo się zmienia, ale nadal czeka nas długa droga. Większość indyjskich jubilerów nie ma cen detalicznych, tylko cenę złota i koszt robocizny, zasadniczo oferując produkt jako towar. Marki i luksusowy charakter to bardzo nowy fenomen w dzisiejszej branży złota.
Konsumenci przenoszą się od rodzinnych jubilerów do lepiej zorganizowanych salonów jubilerskich, to rzeczywiście się dzieje, jednak nie oznacza to jeszcze kupowania marki w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Na przykład jeśli urodziłeś się w Nowym Delhi, ale pracujesz w Bangaluru, nie masz już rodzinnego jubilera, więc kupujesz biżuterię u lepiej zorganizowanego jubilera. Jednak w Twoim myśleniu nadal kupujesz wyroby ze złota i koszt robocizny. Choć to zorganizowane podmioty, nie są jeszcze prawdziwymi markami.
Zbliżają się zmiany – projekt, marka stają się coraz ważniejsze, konsumenci są gotowi płacić wyższą cenę. W przyszłości pojawią się wyraźne segmenty markowe, konsumenci poprzez wybór marki będą rzeczywiście wyrażać swoje podejście do życia, osobowość i wartość własną. To bardzo ważna tendencja, choć dopiero się zaczyna – obecny rynek stoi w punkcie przełomowym zmiany.
Polska Agencja Finansowa: Przez długi czas biżuteria ze złota była bardziej popularna wśród osób starszych, podczas gdy młodzi preferowali diamenty i kolorowe kamienie. Jednak w ostatnich latach, dzięki rozwojowi marek biżuterii oraz właściwościom inwestycyjnym samego złota, jego popularność rośnie wśród młodych ludzi. Czy uważa Pan, że jest to długofalowy trend? Jak marki biżuterii ze złota i branża w Indiach pogłębiają więzi z młodymi ludźmi, i jakie działania podjął World Gold Council?
Sachin: Tradycyjnie większość biżuterii w Indiach jest kupowana na ślub. Nie tylko panna młoda, ale również rodzina i przyjaciele dokonują zakupów, przygotowując się do wielkiego wydarzenia. Przeciętny indyjski ślub trwa trzy dni, bardziej okazałe nawet dziesięć dni, każdego dnia są ceremonie, są potrzebne nowe ozdoby; biżuteria jest więc bardzo ważna. Przy czym przeciętny wiek zawarcia małżeństwa w Indiach to około 25 lat – bardzo młodo. Te wielkie wesela są finansowane przez rodziców, a jako dziecko nie masz dużego wpływu na to, co będziesz nosić.
Obecnie ta sytuacja się zmienia. W niektórych aglomeracjach średni wiek zawarcia małżeństwa zbliża się do 30 lat, ludzie są w trakcie pierwszej lub drugiej pracy, wybierają partnera przez relacje, a nie przez rodzinę. Sposób kupowania biżuterii na wesele również się zmienia, wybory są oparte na własnych preferencjach, a tradycyjne podejście „kupuję złoto zgodnie z tradycją” powoli się zmienia.
Złoto nadal odgrywa bardzo istotną rolę w indyjskich ślubach. Na południu Indii panna młoda nosi jednorazowo od jednego do pięciu kilogramów złota. Jednak w codziennym życiu większość tej biżuterii trzymana jest w sejfie – wyciąga się ją tylko raz w roku, zakładając na kolejne wesele.
Młodzi konsumenci zmieniają ten wzorzec – chcą kupować coś, co będą nosić na co dzień i co im się podoba. To rodzi nowe szanse, ale jubilerzy muszą zmienić sposób marketingu, by był on realnie znaczący dla konsumenta.
World Gold Council podejmuje kilka inicjatyw, by wspierać jubilerów.
Po pierwsze, mamy projekt o nazwie „Highway”, w którym mogą uczestniczyć zarówno marki premium, jak i te skierowane do masowego konsumenta. Wszystkie nasze działania reklamowe są dostosowane do nowoczesnego rynku konsumenckiego – poszczególne marki mogą dołączyć swoje logo i produkty, korzystając z tych materiałów reklamowych. World Gold Council stara się jak najlepiej tworzyć programy szkoleniowe dla ambasadorów sprzedaży, by lepiej prezentowali złoto.
Gdy konsument pyta w sklepie o cenę biżuterii ze złota, pracownik bez szkolenia otwiera kalkulator i mówi „10 gramów, 2% koszt robocizny, dziękuję”. To się zmienia, bo doświadczenie zakupowe ewoluuje. Jako miłośnik biegania, gdy poszedłem zmienić buty, sprzedawca zapytał „Jaki jest kąt nachylenia stopy?”. Nasza rozmowa była czymś więcej niż tylko zakupem butów – chciał ocenić mój styl biegania, by je dopasować. Jeśli buty kupuje się w taki sposób, to przy sprzedaży biżuterii trzeba znać produkt i mieć historię do opowiedzenia.
World Gold Council wprowadza też nowoczesne technologie sprzedażowe dla sprzedawców. Współpracujemy teraz z zespołem z Chin nad tym, jak „czyste złoto” może wejść na rynek indyjski. Pracujemy też intensywnie nad wizualnymi ekspozycjami. Przeciętny indyjskich sklep jubilerski ma powierzchnię 20 tys. stóp kwadratowych, a my w każdym z nich tworzymy specjalną strefę dla młodych, tak, by mogli łatwo zakupić coś dla siebie. Naszym celem jest uproszczenie procesu sprzedaży detalicznej.
Pracujemy również nad segmentem premium, chcąc, by biżuteria ze złota przekształciła się z produktu w markę. Sprzedawcy mogą tworzyć różnorodne produkty, lecz ważniejsze jest budowanie pewności siebie w ich prezentowaniu klientowi. To właśnie robi World Gold Council – pomagamy budować pewność i kompetencje, przygotowując branżę na kolejne pokolenie konsumentów i nadchodzący rynek.
Redaktor odpowiedzialny: Zhu Henan
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Sygnały z raportów kwartalnych producentów chipów: popyt jest silniejszy niż trzy miesiące temu, wzrost cen zaczyna się „rozprzestrzeniać”
JPMorgan uważa, że globalne wyniki finansowe branży półprzewodników za drugi kwartał wysyłają wyraźny sygnał wzrostowy: po pierwsze, popyt przekroczył oczekiwania, a tacy giganci jak TSMC zwiększyli nakłady inwestycyjne i przyspieszają rozbudowę mocy produkcyjnych; po drugie, efekt podwyżek cen realnie przenika na rynek urządzeń i materiałów, co pozwala producentom urządzeń podnosić marże brutto dzięki wyższym cenom; po trzecie, giganci rynku pamięci dzięki długoterminowym umowom i ogromnym przedpłatom z wyprzedzeniem zabezpieczają bardzo wysokie dolne granice zysków na najbliższe lata.

Japońska gospodarka niespodziewanie „zahamowała”! W drugim kwartale PKB wzrósł tylko o 1,1%, a rentowność 10-letnich obligacji osiągnęła najwyższy poziom od 30 lat
Wzrost gospodarczy Japonii niespodziewanie spowolnił w ciągu trzech miesięcy kończących się w czerwcu, co może dodatkowo skomplikować komunikację polityczną Banku Japonii podczas rozważania terminu kolejnej podwyżki stóp procentowych.

