Trump grozi Iranowi: za atak na jeden statek zniszczymy most lub elektrownię; Iran ostrzega przed odwetem wobec amerykańskich interesów i instalacji: „nikt nie będzie sprzedawał ropy”
Irańskie wojsko stwierdziło, że Iran ma „żelazną wolę” kontrolowania cieśniny i stanowczo egzekwuje swoje prawa wobec statków przepływających bez zgody Iranu. Przewodniczący parlamentu Iranu powiedział, że jeśli Iran nie będzie mógł sprzedawać ropy, inne kraje również nie będą mogły; jeśli bezpieczeństwo Iranu nie będzie zapewnione, żadna infrastruktura nie będzie bezpieczna. Rubio podkreślił, że Stany Zjednoczone są nadal gotowe do negocjacji, ale jeśli Iran złamie zobowiązania, poniesie „konsekwencje”. Były minister spraw zagranicznych Iranu oznajmił, że Iran jest w stanie przejąć amerykańskie bazy wojskowe w regionie Zatoki Perskiej i ostrzegł Ukrainę, by nie dostarczała dronów.
Konflikt między USA a Iranem dalej eskaluje według schematu „atak na statki — uderzenie w infrastrukturę — odwet za interesy amerykańskie — groźba wobec dostaw ropy”.
Według Xinhua, prezydent USA Trump powiedział w środę 22-go, że od teraz, za każdym razem, gdy Iran otworzy ogień do statków w Cieśninie Ormuz, USA zbombardują i zniszczą most lub elektrownię w Iranie. Siły zbrojne Iranu odpowiedziały stanowczo, stwierdzając, że jeśli USA zaatakują mosty lub elektrownie irańskie, Iran dokona odwetowego uderzenia w infrastrukturę energetyczną powiązaną z interesami USA w regionie.
Tego samego dnia, Sekretarz Stanu USA Rubio oświadczył, że USA nadal są skłonne negocjować z Iranem, ale jeśli Iran będzie nadal zagrażać wolności żeglugi w Cieśninie Ormuz, działania militarne USA będą kontynuowane. Iran podkreślił, że posiada zdolność do atakowania „każdego wybranego przez siebie celu” i zapewnił, że nie pozwoli, by Cieśnina Ormuz ponownie stała się narzędziem zagrażającym Iranowi. Przewodniczący parlamentu Iranu, Kalibaf, wystosował jeszcze mocniejsze ostrzeżenie mające wpływ na rynek: albo wszyscy mogą sprzedawać ropę, albo nikt nie będzie.
Gdy Trump rozszerza cele ataków z obiektów wojskowych na mosty, elektrownie i inne elementy infrastruktury, logika odwetu w konflikcie USA-Iran wyraźnie się zaostrza. Były minister spraw zagranicznych Iranu, Mutaki, powiedział, że Iran ma zdolność przejęcia amerykańskich baz wojskowych w Iraku, Kuwejcie i Bahrajnie, a także ostrzegł Ukrainę, by nie dostarczała dronów krajom Bliskiego Wschodu i USA, inaczej ukraińskie obiekty wojskowe oraz rezydencja prezydenta Zełenskiego mogą stać się „legalnym celem ataku”.
Trump ostrzega Iran przed otwarciem ognia do statków w Cieśninie Ormuz — USA mogą zaatakować Teheran
Trump napisał 22-go w mediach społecznościowych, że jeśli Iran otworzy ogień do statków w Cieśninie Ormuz, bez względu czy użyje rakiet, dronów czy innych rodzajów broni, USA „zbombardują i zniszczą most lub elektrownię”.
Trump szczególnie zaznaczył, że atakowane instalacje mogą znajdować się w Teheranie lub w pobliżu stolicy kraju.
To stanowisko oznacza, że amerykańskie groźby dotyczące irańskich celów militarnych i związanej infrastruktury rozszerzają się na sektor transportowy i energetyczny.
Groźba Trumpa zbiegła się z zakończeniem kolejnej fali ataków przez Centralne Dowództwo USA na cele wojskowe Iranu; działania zbrojne USA trwają od kilku nocy. USA twierdzą, że działania te mają osłabić zdolność Iranu do zagrażania żegludze handlowej i kontrolowania Cieśniny Ormuz.
Cieśnina Ormuz stała się obecnie centrum wybuchowej rywalizacji USA-Iran.
USA upierają się, że Iran nie może ograniczać międzynarodowej żeglugi handlowej siłą, groźbą lub opłatami; Iran natomiast podkreśla, że bezpieczeństwo Cieśniny Ormuz musi być pod kontrolą Iranu i wymaga współpracy od przepływających statków.
Wojsko Iranu: Iran ma „żelazną wolę” w kontroli cieśniny
Zgodnie z doniesieniami Xinhua, cytując agencję Tasnim, irański wojskowy powiedział 22-go, że jeśli USA zaatakują mosty lub elektrownie Iranu, Iran uderzy odwetowo w infrastrukturę energetyczną powiązaną z interesami USA w regionie.
Według tego źródła, USA powinny były już w ciągu ostatnich 10 dni „w pełni zdać sobie sprawę, że Iran może zaatakować każdy wybrany przez siebie cel”.
Irańska strona dodatkowo zapewniła, że w kwestii sprawowania kontroli nad Cieśniną Ormuz, Iran wykazuje „żelazną wolę” i nie pozwoli, by cieśnina znów stała się narzędziem przeciwko Iranowi.
Wojsko Iranu zapewnia, że statki, które współpracują i stosują się do ustaleń Iranu, mogą bezpiecznie przepływać przez Cieśninę Ormuz; w przeciwnym razie Iran „zdecydowanie wykorzysta prawo do kontroli tej cieśniny”.
Oznacza to, że groźba Trumpa dotycząca „wzajemnego odwetu” natychmiast spotkała się z odpowiedzią ze strony Iranu.
Jeśli USA zaatakują mosty lub elektrownie Iranu, Iran może za cel obrać amerykańską infrastrukturę energetyczną, logistyczną i inne powiązane obiekty na Bliskim Wschodzie. W miarę rozszerzania przez obie strony zakresu potencjalnych celów, konflikt może wyjść poza kwestie bezpieczeństwa żeglugi w Cieśninie Ormuz i objąć całą sieć infrastruktury regionu Zatoki.
Przewodniczący parlamentu Iranu: jeśli Iran nie może sprzedawać ropy, nikt nie będzie mógł
W porównaniu z groźbą odwetowych uderzeń w amerykańską infrastrukturę przez wojsko Iranu, najnowsza wypowiedź przewodniczącego parlamentu Kalibafa bezpośrednio skierowała ryzyko eskalacji na światowe dostawy ropy.
Według doniesień, Kalibaf napisał 22-go w mediach społecznościowych: „Logika tej wojny jest jasna — albo wszyscy mogą sprzedawać ropę, albo nikt nie będzie. Jeśli nie możemy sprzedawać ropy w regionie, inni też nie będą mogli”.
Kalibaf dodał, że jeśli nie zapewni się bezpieczeństwa Iranu, żadna infrastruktura nie będzie bezpieczna.
Podkreślił również, że bezpieczeństwo Cieśniny Ormuz zależy od braku obecności wojsk amerykańskich w regionie i powtórzył, że cieśnina nie wróci do stanu przed wojną.
„Ormuz nie wróci do stanu przed wojną” oznacza, że sygnał ze strony Iranu nie jest tylko krótkoterminową groźbą militarną.
Patrząc na stanowisko Iranu, nawet jeśli obecny konflikt wojskowy się uspokoi, zasady żeglugi, obecność militarna i struktura transportu energii w Cieśninie Ormuz mogą się trwale zmienić.
Rubio: USA są gotowe negocjować, ale naruszenie zobowiązań będzie miało „konsekwencje”
Równolegle do ostrych gróźb Trumpa, Sekretarz Stanu Rubio powiedział 22-go podczas spotkania ASEAN na Filipinach, że USA są nadal gotowe negocjować z Iranem, ale pod warunkiem, że Iran wywiąże się ze swoich zobowiązań.
Rubio ostrzegł, że jeśli Iran będzie nadal zagrażał wolności żeglugi w Cieśninie Ormuz, USA będą kontynuować działania militarne.
„Jesteśmy gotowi negocjować, lecz jeśli Iran będzie nadal naruszać swoje zobowiązania, poniesie konsekwencje” — powiedział Rubio.
Rubio dodał, że niektóre państwa już wyraziły chęć udziału w ochronie handlowej żeglugi w Cieśninie Ormuz, ale z racji krajowych procedur legislacyjnych czy braku autoryzacji ze strony organizacji międzynarodowych, nie przyłączyły się jeszcze formalnie do akcji.
Podkreślił, że USA nie potrzebują udziału tych krajów, ale uważa ich dołączenie za „korzystne”, szczególnie że niektóre posiadają zdolności do wykrywania i neutralizacji min. Rubio zauważył także, że znaczna część transportowanej przez Ormuz ropy i energii trafia do Azji, więc kraje azjatyckie mają interes w utrzymaniu bezpieczeństwa żeglugi.
Rubio mówił również o Chinach, stwierdzając, że Chiny publicznie sprzeciwiają się pobieraniu opłat czy ograniczaniu wolności żeglugi handlowej — to stanowisko jest „bardzo ważne”. W kwestii doniesień o tym, że Rosja może przekazywać Iranowi informacje o celach, Rubio nie odniósł się bezpośrednio.
Co warte uwagi, Rubio jednocześnie oskarżył Iran o wysyłanie członków Gwardii Rewolucyjnej do Jemenu, podkreślając, że działania Iranu były katalizatorem nowej fali konfliktu między Arabią Saudyjską a Huti.
Oznacza to, że według USA, działania Iranu w Cieśninie Ormuz i aktywność Huti na Morzu Czerwonym razem wywierają coraz większą regionalną presję.
Były minister spraw zagranicznych Iranu: Iran może przejąć amerykańskie bazy wojskowe w regionie Zatoki
Stanowcze wypowiedzi Iranu nie ograniczają się do Cieśniny Ormuz.
Zgodnie z relacją CCTV, były minister spraw zagranicznych, obecnie poseł Mutaki, odpowiadając na groźby USA o rozpoczęciu operacji naziemnej przeciwko Iranowi, stwierdził, że Iran ma zdolność działań lądowych i może przejąć bazy wojskowe USA w Iraku, Kuwejcie i Bahrajnie.
Mutaki dodał, że lokalne społeczności mogą wspierać działania wojsk irańskich.
Jeśli ta groźba przerodziłaby się w faktyczne działania wojskowe, ryzyko konfliktu USA-Iran mogłoby rozszerzyć się z nalotów, walk z użyciem rakiet i dronów, na bezpośrednie zagrożenie dla baz lądowych USA na Bliskim Wschodzie.
Obecnie USA mają rozbudowaną obecność militarną w regionie Zatoki; bazy w Iraku, Kuwejcie, Bahrajnie i innych państwach tworzą istotną sieć logistyczno-dowodzenia w regionie. Iran wielokrotnie demonstrował zdolność do atakowania tych baz rakietami i dronami.
Iran ostrzega Ukrainę: dostarczanie dronów uczyni jej obiekty celem ataku
Mutaki wystosował także ostrzeżenie wobec Ukrainy.
Według CCTV, Mutaki powiedział, że Ukraina nie powinna nadal dostarczać dronów krajom Bliskiego Wschodu i USA, inaczej jej obiekty wojskowe oraz rezydencja prezydenta Zełenskiego mogą stać się „legalnym celem ataku”.
Ta wypowiedź jeszcze bardziej rozszerza geograficzny zasięg groźby Iranu.
Z perspektywy Iranu, każde państwo udzielające wsparcia militarnego USA lub jego sojusznikom, może zostać objęte potencjalnym uderzeniem. Iran wyraźnie usiłuje przez zwiększenie liczby potencjalnych adresatów odstraszania, powstrzymać więcej krajów przed bezpośrednim albo pośrednim udziałem w działaniach USA na Bliskim Wschodzie.
Trzeba jednak zaznaczyć, że stanowisko Mutakiego jest komentarzem byłego ministra i obecnego posła, lecz nie oznacza oficjalnej decyzji militarnej władz Iranu. Najważniejsze jest teraz to, czy tego typu groźby zostaną włączone do oficjalnej polityki militarnej i dyplomatycznej Iranu.
Perspektywy negocjacji USA-Iran dalej pod presją, Cieśnina Ormuz „spustem” eskalacji konfliktu
W miarę nasilania się gróźb militarnych, przestrzeń dyplomatyczna pomiędzy USA a Iranem dalej się zawęża.
Trump wcześniej stwierdził, że Iran „pilnie chce spotkania”, ale zanim Iran będzie gotowy do „poważnych rozmów”, USA nie są zainteresowane negocjacjami. 22-go Rubio zaznaczył, że USA nie zamykają drzwi do dialogu, lecz działania militarne nie zostaną automatycznie zawieszone tylko dlatego, że Iran wyrazi chęć negocjowania.
Problem polega na tym, że USA i Iran mają wyraźnie odmienne rozumienie warunków negocjacji.
USA wymagają od Iranu zaprzestania zagrażania żegludze w Cieśninie Ormuz i przyjęcia uzgodnionych przez USA rozwiązań; Iran uważa, że to amerykańskie działania militarne są źródłem zagrożenia dla regionu i obstaje przy tym, że to Iran powinien sprawować kontrolę nad cieśniną.
W takim układzie, każda próba ataku na statek w Cieśninie Ormuz może uruchomić groźbę Trumpa ataku na infrastrukturę; z kolei każdy atak USA na mosty czy elektrownie Iranu, może uruchomić odwet w postaci uderzenia Iranu na infrastrukturę USA i jej regionalnych sojuszników.
Konflikt USA-Iran formuje niebezpieczną spiralę eskalacji: atak na statki prowadzi do działań militarnych, te rozszerzają się o uderzenia w infrastrukturę, a odwet za infrastrukturę otwiera drogę do szerszego konfliktu regionalnego.
Dla rynku energii eskalacja ryzyka wokół Cieśniny Ormuz oznacza, że globalne łańcuchy dostaw ropy i gazu nadal stoją w obliczu ogromnej niepewności. Jeżeli cieśnina przejdzie z „zakłócenia żeglugi” do otwartej konfrontacji militarnej, skutki będą znacznie poważniejsze niż tylko w relacjach USA-Iran, błyskawicznie wpłyną też na globalne ceny energii, przewidywania inflacyjne oraz rynki finansowe.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Czy zdolności inżynierskie „klasy rakietowej” mogą zdeklasować konkurencję? Musk twierdzi: SpaceX (SPCX.US) posiada przewagę na rynku AI, której nie mogą osiągnąć takie firmy jak Google.
Dyrektor generalny SpaceX, Musk, uważa, że dzięki unikalnej przewadze konkurencyjnej jego firma może wydajniej wykorzystywać kapitał niż giganci chmury obliczeniowej.


Hossa na AI wchodzi w „erę realizacji zysków”! Morgan Stanley i JPMorgan przewidują S&P 8000 punktów, gwałtowne odbicie rynku półprzewodników i koreańskiej giełdy potwierdza „główną falę wzrostu zysków”
Dwaj giganci finansowi z Wall Street — Morgan Stanley i JPMorgan — niedawno niemal równocześnie opublikowali raporty, w których stwierdzili, że głównym czynnikiem napędzającym dalszy wzrost indeksu S&P 500 przestaje być ekspansja wycen, a staje się korekta wzwyż zysków oraz komercjalizacja AI.

Wall Street wykazuje zbiorową ostrożność! Najnowsze podsumowanie raportów 13F: rotacje portfeli wśród liderów technologicznych i sektora AI, zróżnicowane podejście do dostosowań, zaciekła walka między bykami a niedźwiedziami.
Kwartalne zgłoszenie 13F ujawnione przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pokazuje, że w drugim kwartale tego roku inwestorzy instytucjonalni nieco zmniejszyli swoje pozycje w kluczowych sektorach takich jak półprzewodniki, infrastruktura sztucznej inteligencji (AI) oraz duże spółki technologiczne, nie wykazując ogólnie wyraźnych oznak jednostronnych dużych zakładów.

