Wiele czynników napędza odbicie cen złota
W ostatnich dniach międzynarodowe ceny złota szybko odbiły. 7 kwietnia cena złota COMEX wzrosła o 1,04%, a w trakcie sesji 8 kwietnia wzrosła o ponad 4%, przekraczając poziom 4800 USD za uncję; krajowy główny kontrakt terminowy na złoto na giełdzie w Szanghaju również wzrósł, osiągając w trakcie sesji maksimum 1070 juanów za gram, co oznacza wyraźne odbicie w porównaniu z dołkiem z marca.
Według ekspertów z branży ostatnie wahania cen złota nie są tylko prostą realizacją krótkoterminowych nastrojów związanych z bezpieczeństwem, ani też całkowitą zmianą trendu cen złota. W istocie jest to ruch korygujący po wcześniejszym gwałtownym spadku cen złota, spowodowanym przez zawirowania na rynku ropy naftowej wywołane konfliktem geopolitycznym oraz napięciami płynności na rynku, które wymusiły na inwestorach gwałtowną sprzedaż złota. Jednocześnie możliwe przywrócenie żeglugi przez Cieśninę Ormuz i gwałtowny spadek międzynarodowych cen ropy złagodziły wcześniejsze ograniczenia związane z oczekiwaniami obniżki stóp procentowych, a rynek ponownie wycenia „poprawę oczekiwań na obniżki stóp”.
Qu Rui, starszy zastępca dyrektora działu badań i rozwoju w Oriental Jincheng, podkreślił, że w ostatnim czasie presja płynnościowa została złagodzona, a oczekiwania na obniżki stóp procentowych się poprawiły, co wspólnie napędza wzrost cen złota. Należy jednak zauważyć, że pomimo sygnałów o złagodzeniu napięć podczas rozmów, kluczowe różnice między USA a Iranem nie zostały rzeczywiście rozwiązane i niepewność geopolityczna nadal istnieje. Dodatkowo długoterminowe czynniki sprzyjające, takie jak ciągłe zakupy złota przez banki centralne na świecie, utrzymujące się presje fiskalne i zadłużeniowe w USA czy zbliżający się cykl luzowania polityki pieniężnej, nie zostały osłabione, dlatego podstawowa logika wzrostu cen złota nie została naruszona.
W dłuższej perspektywie Qu Rui wskazał, że na ceny złota wpływają głównie trzy czynniki: Po pierwsze, możliwa długotrwałość konfliktów na Bliskim Wschodzie spowoduje wzrost wydatków wojennych, co zwiększy obawy rynku dotyczące trwałości finansowej USA i osłabi zaufanie do dolara, wspierając tym samym złoto; po drugie, rynek wycenia obecnie długoterminowo wysokie ceny ropy, co stanowi ryzyko spowolnienia gospodarczego w USA – w przypadku pogorszenia się danych gospodarczych i zatrudnienia Fed zrealizuje obniżki stóp, co również podniesie ceny złota; po trzecie, taryfy celne i groźby militarne wciąż pozostaną głównymi narzędziami administracji Trumpa w walce o zagraniczne interesy i surowce, co oznacza, że światowy porządek polityczno-ekonomiczny nadal będzie się zmieniać, różnicować i restrukturyzować, a sytuacja międzynarodowa będzie obarczona dużą niepewnością. Z tego powodu banki centralne będą nadal strategicznie nabywać złoto.
Według analityków firmy Nowy Wiek Futures rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz polityka monetarna Fed to kluczowe czynniki wpływające na ceny metali szlachetnych w najbliższym czasie. Z jednej strony wzrost cen ropy nasila oczekiwania inflacyjne, ograniczone oczekiwania obniżek stóp i związana z tym presja realnych stóp procentowych są krótkoterminowymi czynnikami wpływającymi na ceny metali szlachetnych. Z drugiej strony, ewentualna eskalacja sytuacji krótkoterminowej może wywołać szoki płynnościowe, wywierając presję na ceny złota, ale jednocześnie obawy związane z geopolityką i recesją gospodarczą napędzają napływ kapitału do złota jako rynku bezpiecznej przystani. Z tego względu trzy główne czynniki – bezpieczeństwo, inflacja oraz stopy procentowe – wpływają na wahania cen złota, przy czym w różnych okresach kluczowe czynniki na rynku mogą się zmieniać.
Nowy Wiek Futures podkreśla dalej, że obecnie scenariusz bazowy to prowadzenie rozmów przy jednoczesnych działaniach zbrojnych oraz żegluga przez Cieśninę Ormuz pod kontrolą Iranu. W tym przypadku rynek może nadal dyskontować możliwość eskalacji konfliktu, a funkcja złota jako bezpiecznej przystani zyskuje na znaczeniu. Jednocześnie przedłużające się działania militarne zwiększają ryzyko stagflacji, co czyni złoto popularnym aktywem odpornym na stagnację gospodarczą, ale oczekiwania na podwyżki stóp przez Fed mogą zakłócać trend wzrostowy złota, które ogólnie może wykazywać tendencję wzrostową z coraz wyższymi dołkami. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie przerodzi się w pełnowymiarową wojnę, funkcja złota jako bezpiecznej przystani zostanie jeszcze bardziej uwypuklona, a trend wzrostowy stanie się bardziej wyraźny. Natomiast w przypadku pomyślnego procesu pokojowego cena złota powróci do logiki realnych stóp procentowych i będzie pod większym wpływem polityki pieniężnej Fed.
Redaktor odpowiedzialny: Cao Ruitong
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Hossa na AI wchodzi w „erę realizacji zysków”! Morgan Stanley i JPMorgan przewidują S&P 8000 punktów, gwałtowne odbicie rynku półprzewodników i koreańskiej giełdy potwierdza „główną falę wzrostu zysków”
Dwaj giganci finansowi z Wall Street — Morgan Stanley i JPMorgan — niedawno niemal równocześnie opublikowali raporty, w których stwierdzili, że głównym czynnikiem napędzającym dalszy wzrost indeksu S&P 500 przestaje być ekspansja wycen, a staje się korekta wzwyż zysków oraz komercjalizacja AI.

Wall Street wykazuje zbiorową ostrożność! Najnowsze podsumowanie raportów 13F: rotacje portfeli wśród liderów technologicznych i sektora AI, zróżnicowane podejście do dostosowań, zaciekła walka między bykami a niedźwiedziami.
Kwartalne zgłoszenie 13F ujawnione przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pokazuje, że w drugim kwartale tego roku inwestorzy instytucjonalni nieco zmniejszyli swoje pozycje w kluczowych sektorach takich jak półprzewodniki, infrastruktura sztucznej inteligencji (AI) oraz duże spółki technologiczne, nie wykazując ogólnie wyraźnych oznak jednostronnych dużych zakładów.

Sygnały z raportów kwartalnych producentów chipów: popyt jest silniejszy niż trzy miesiące temu, wzrost cen zaczyna się „rozprzestrzeniać”
JPMorgan uważa, że globalne wyniki finansowe branży półprzewodników za drugi kwartał wysyłają wyraźny sygnał wzrostowy: po pierwsze, popyt przekroczył oczekiwania, a tacy giganci jak TSMC zwiększyli nakłady inwestycyjne i przyspieszają rozbudowę mocy produkcyjnych; po drugie, efekt podwyżek cen realnie przenika na rynek urządzeń i materiałów, co pozwala producentom urządzeń podnosić marże brutto dzięki wyższym cenom; po trzecie, giganci rynku pamięci dzięki długoterminowym umowom i ogromnym przedpłatom z wyprzedzeniem zabezpieczają bardzo wysokie dolne granice zysków na najbliższe lata.

