Niefarmowe dane z USA znacznie przewyższają oczekiwania, co wywiera presję na cenę złota, jednak średnioterminowa struktura wzrostowa na złocie pozostaje skuteczna, oczekuje się ustabilizowania sytuacji.
Międzynarodowa cena złota w poniedziałek podczas azjatyckiej sesji lekko osłabła,
Dla złota, oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA są jednym z najważniejszych czynników wyceny. Samo złoto nie generuje dochodów odsetkowych, więc gdy rynek oczekuje, że stopy w USA pozostaną wysokie lub nawet wzrosną, koszt alternatywny posiadania złota względem aktywów dolarowych rośnie. Po publikacji danych z rynku pracy inwestorzy szybko zwiększyli zakłady na zacieśnienie polityki przez Fed we wrześniu, co doprowadziło do realizacji zysków i odpływu kapitału ze złota w krótkim terminie.
Prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Fed o 25 pb na wrześniowym posiedzeniu wzrosło już do około 58,3%, powyżej poziomu około 50,2% sprzed publikacji danych. Zmiana oczekiwań rynkowych znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w cenach metali szlachetnych. Niezależny analityk Ty Wang uważa, że silny raport z rynku pracy wyraźnie zwiększył szansę na podwyżkę we wrześniu, chyba że nadchodzące dane o cenach konsumpcyjnych w USA okażą się słabe, złoto w krótkim terminie może pozostawać pod presją.
Jednak obecnie rynek nie może określić przyszłą ścieżkę polityki Fed wyłącznie na podstawie jednego raportu z rynku pracy. W tym tygodniu PPI i CPI USA staną się nowymi kluczowymi zmiennymi. Jeśli inflacja producentów oraz konsumentów ponownie przyspieszy, rynek może podbić oczekiwania co do utrzymania lub nawet wzmocnienia jastrzębiej postawy Fedu, dolar i rentowności amerykańskich obligacji mogą nadal być wspierane, a złoto może dalej się korygować.
Z drugiej strony, jeśli dane o inflacji w USA okażą się poniżej oczekiwań, zwłaszcza jeśli ceny bazowe będą nadal się ochładzać, oczekiwania dotyczące podwyżki stóp wywołane przez dane z rynku pracy mogą się odwrócić. Wówczas rynek ponownie oceni, czy Fed rzeczywiście musi podjąć bardziej agresywne działania we wrześniu. Spadek w okolicach 4395 USD jest obecnie bardziej krótkoterminową korektą wynikającą z przeszacowania oczekiwań co do stóp, a nie oznaką trwałej zmiany długoterminowej hossy na złocie.
Jednocześnie ryzyko związane z transportem energii na Bliskim Wschodzie dodatkowo komplikuje kierunek ruchu złota. Ostatnio napięcia w regionie są ciągle wysokie, a komercyjna żegluga przez cieśninę Hormuz znalazła się pod baczną obserwacją rynku. Jeśli transport energii pozostanie zakłócony, międzynarodowe ceny ropy mogą utrzymać się na wysokim poziomie i przełożyć się na inflację globalnie poprzez koszty energii. Zazwyczaj eskalacja ryzyka geopolitycznego wspiera złoto dzięki popytowi na bezpieczną przystań, ale obecnie występuje specyficzna sytuacja: jeśli ceny energii nadal znacząco rosną i wzbudzą obawy przed inflacją w USA, Fed może mieć trudności z szybkim przejściem do łagodniejszej polityki. W efekcie geopolityczne zagrożenia dla złota mogą być częściowo neutralizowane przez negatywną sekwencję „wzrost cen ropy → wyższe oczekiwania inflacyjne → wyższe stopy procentowe”.
To jest również główny powód, dla którego ostatnia reakcja ceny złota odbiega od tradycyjnej logiki bezpiecznej przystani. Inwestorzy nie patrzą wyłącznie na ryzyko militarne, lecz raczej na to, czy ryzyko wpłynie na podaż energii, inflację oraz ścieżkę polityki kluczowych banków centralnych. Jeśli ceny ropy będą dalej rosnąć, a dane o inflacji w USA jednocześnie będą słabe, złoto może zyskać na podwójnym wsparciu: zarówno jako bezpieczna przystań, jak i z powodu oczekiwań na łagodniejszą politykę. Jeśli wzrost ropy podbije inflację w USA, złoto w krótkim termie może pozostać pod presją.
Z perspektywy przepływów kapitału, złoto po ostatnim znaczącym wzroście już zgromadziło pewną ilość pozycji zyskownych. Lepsze od oczekiwań dane z rynku pracy stały się ważnym katalizatorem realizacji zysków. Dopóki oczekiwania co do polityki Fed nie ustabilizują się, złoto może pozostać w fazie wysokiej zmienności. Obecnie rynek powinien zwracać szczególną uwagę na to, czy obszar 4395—4405 USD zapewni skuteczne wsparcie i czy po wzroście ceny złoto powróci w okolice 4465 USD.
Wcześniej Commerzbank wskazywał, że za ostatnim odbiciem złota stoi coraz bardziej widoczny rozłam na rynku; część inwestorów zaczyna podważać, czy Fed rzeczywiście zdecyduje się na zacieśnienie polityki we wrześniu. Ostrożna wypowiedź członka zarządu Fed Christophera Wallera także skłoniła rynek do ponownej wyceny szans na kolejną podwyżkę. Oznacza to, że rynek złota obecnie nie jest jednostronnie negatywny, a dalsze ruchy będą w dużym stopniu zależeć od danych o inflacji w USA oraz wypowiedzi członków Fed.
Z perspektywy globalnej alokacji aktywów, złoto wciąż ma pewną wartość strategiczną. Z jednej strony ryzyka geopolityczne i niepewność co do podaży energii nie zniknęły; z drugiej strony, rynek wciąż nie jest zgodny co do długoterminowej przyszłości amerykańskiej polityki fiskalnej, stóp procentowych i dolara. Nawet jeśli złoto w krótkim terminie jest tłumione przez silne dane z rynku pracy, dopóki długoterminowy kapitał nie wycofa się wyraźnie, korekta może przyciągnąć nowych inwestorów kupujących podczas spadków.
Z perspektywy 4-godzinnej, złoto w krótkim terminie porusza się w słabej korekcie, a okolice 4395 USD są kluczowym poziomem walki byków z niedźwiedziami. Jeśli cena uzyska wsparcie w okolicach 4400 USD i przebije się ponownie przez strefę 4435—4465 USD, momentum na 4-godzinnym wykresie może się stopniowo odbudować, a cel odbicia to 4500 USD. Jeśli cena zostanie poniżej 4465 USD i skutecznie przebije poziom 4395 USD, przewagę mogą utrzymać niedźwiedzie, a 4350 USD stanie się kolejnym ważnym punktem obserwacyjnym. Wskaźniki krótkoterminowe takie jak MACD wymagają szczególnej uwagi pod kątem sygnałów odbudowy dna; czy 4395 USD się utrzyma, zdecyduje czy korekta złota w krótkim terminie będzie tylko normalnym cofnięciem, czy dalszym osłabieniem trendu.
Podsumowanie redakcji
Dane o rynku pracy w USA za sierpień znacznie przekroczyły oczekiwania, co wyraźnie podbiło oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed we wrześniu – jest to główny powód szybkiej korekty złota. W krótkim terminie dolar i oczekiwania dotyczące stóp mogą nadal wywierać presję na cenę złota, a ryzyko inflacyjne spowodowane wzrostem cen energii zwiększa niepewność na rynku złota. Jednak obecnie nie ma podstaw do stwierdzenia, że średnioterminowa hossa na złocie zakończyła się. Obszar 4395—4350 USD stanowi aktualną ważną strefę obrony – jeśli wytrzyma presję sprzedaży, złoto może ponownie się odbudować. Kluczową przesłanką dla dalszego kierunku rynku będzie to, czy dane PPI i CPI z USA potwierdzą oczekiwania rynku na dalsze zacieśnienie polityki Fed. Jeśli inflacja w USA ponownie się nasili, złoto może szukać wsparcia przy 4350 USD, a nawet 4260 USD; jeśli dane inflacyjne wyraźnie się ochłodzą, a Fed złagodzi oczekiwania na dalsze podwyżki, złoto może ponownie podjąć próbę wybicia 4465 USD i odbudowy w kierunku 4675 USD. Obecny kluczowy dylemat rynku złota przesunął się z czystego popytu na bezpieczną przystań do ponownej równowagi pomiędzy „wsparciem ryzyka geopolitycznego” a „presją wysokich stóp procentowych i silnego dolara”. Dlatego krótkoterminowe wahania mogą się zwiększyć, ale w średnim i długim terminie należy szczególnie obserwować rzeczywiste stopy procentowe, trend dolara, zakupy banków centralnych oraz zmiany globalnej alokacji ryzykownych aktywów.
Redaktor odpowiedzialny: Zhu He Nan
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

Kwestionowany jako "rzecznik bańki AI", czy Ellison będzie w stanie odpowiedzieć Wall Street w tym tygodniu wynikami finansowymi Oracle (ORCL.US)?
Oracle opublikuje w tym tygodniu raport finansowy za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027, zamykając w ten sposób najbardziej burzliwy okres dwunastu miesięcy w swojej 49-letniej historii.

Rajd giełdowy „wzrostowy” w Niemczech wygasł: MDAX słabiej niż DAX, pakiet stymulacyjny o wartości 500 miliardów euro trudny do realizacji
Słaba kondycja niemieckiej gospodarki, biorąc pod uwagę znaczące środki stymulujące wprowadzone przez rząd, może wydawać się nieco nielogiczna.


