To nie AI ani wojna — największym powodem do zmartwień dla amerykańskiego rynku akcji może być Japonia?
Największy na świecie fundusz emerytalny GPIF zarządza aktywami o wartości 1,8 biliona dolarów, a rząd Japonii naciska, by znaczną część zagranicznych inwestycji przenieść z powrotem do kraju. Jeżeli około 930 miliardów dolarów zagranicznych aktywów zacznie wracać, rentowność amerykańskich obligacji wzrośnie, dolar osłabi się, a aktywa ryzykowne znajdą się pod presją. Obecnie wycena rynkowa pozostaje stosunkowo spokojna, jednak pojawiły się już kluczowe sygnały – jeśli pięcioletni cross currency basis swap USD/JPY się rozszerzy, płynność na amerykańskim rynku akcji zostanie ograniczona.
Globalny rynek zaniża ryzyko systemowe, które może mieć duże znaczenie — Japonia. Wraz ze spadkiem kursu jena do najniższych poziomów od dekad i rosnącą atrakcyjnością krajowych aktywów, największy na świecie fundusz emerytalny stoi przed presją polityczną dotyczącą masowego przeniesienia aktywów z powrotem do kraju. Jeśli ten proces zostanie zainicjowany, zarówno amerykański rynek akcji, obligacji, jak i dolar mogą być równocześnie pod presją.
Ostatnio premier Japonii, Sanae Takaichi, oświadczyła, że rząd będzie wspierać państwowy fundusz inwestycji emerytalnych Japonii (GPIF) oraz inne krajowe fundusze emerytalne w zwiększaniu inwestycji w japońskie aktywa finansowe. Minister finansów, Satsuki Katayama, wysłała podobny sygnał wcześniej. Mimo że GPIF nie ogłosił oficjalnej zmiany alokacji aktywów, rynek zaczyna oceniać potencjalny wpływ: Jeśli fundusz przeniesie zagraniczny portfel z powrotem do kraju, rentowności amerykańskich obligacji mogą wzrosnąć, dolar osłabnąć, a aktywa ryzykowne mogą być pod presją.
Obecnie wycena tego ryzyka na rynku pozostaje stosunkowo spokojna, lecz wybrane wskaźniki techniczne wykazują subtelne zmiany, co oznacza, że inwestorzy powinni być czujni.
1,8 biliona dolarów jako zmienna
GPIF zarządza aktywami o wartości ok. 1,8 biliona dolarów, z czego połowa to krajowe, a połowa zagraniczne aktywa, przy portfolio zagranicznych aktywów wynoszącym około 930 miliardów dolarów. W ostatnich latach wartość japońskich obligacji w portfelu funduszu spadła z około 770 miliardów dolarów do ok. 515 miliardów dolarów, natomiast zagraniczne obligacje wzrosły z około 128 miliardów dolarów do ok. 470 miliardów dolarów.
Ta zmiana strukturalna oznacza, że nawet niewielkie przemieszczenia aktywów mogą wywołać znaczące wahania na globalnych rynkach. Według MarketWatch, analityk Michael Kramer zauważa, że jeśli GPIF przeniesie część zagranicznych aktywów do kraju, bezpośrednio zwiększy popyt na jena oraz wprowadzi znaczny popyt do rynku japońskich obligacji — co jest korzystne dla Japonii, a dla USA oznacza wyższe stopy procentowe i słabszego dolara.
Równocześnie, jeśli dojdzie do masowego zamykania pozycji arbitrażowych na jenie (czyli zaciąganie pożyczek w nisko oprocentowanym jenie, wymiana na dolary i inwestowanie w aktywa amerykańskie), to aktywa ryzykowne mogą zostać dodatkowo przyciśnięte.
Jen i japońskie obligacje: rosnąca atrakcyjność krajowych aktywów
Za potencjalną re-alokacją GPIF stoją istotne zmiany w fundamentach krajowych aktywów Japonii. Wraz ze wzrostem inflacji i powrotem wzrostu gospodarczego, atrakcyjność lokalnych możliwości inwestycyjnych znacząco wzrosła. W lutym tego roku spread rentowności japońsko-amerykańskich dwuletnich obligacji osiągnął najniższy poziom od początku 2022 roku.
W tym samym czasie kurs jena pozostaje słaby, a dolar amerykański przekroczył poziom 163 wobec jena, co jest najwyższym poziomem od 1986 roku. Z technicznego punktu widzenia, jeśli kurs wzrośnie dalej, następny opór znajduje się przy poziomie 176. Według brytyjskiego „Financial Times”, Fredrik Repton z Neuberger Berman zauważa, że jeśli GPIF będzie przemieszczać więcej środków do krajowych aktywów, może to być „bardzo eleganckie rozwiązanie” dla japońskich problemów makroekonomicznych, lecz inni krajowi gracze finansowi muszą pójść w ich ślady, a „ten proces zajmie dużo czasu”.

Rentowność japońskich obligacji 10-letnich osiągnęła ostatnio 2,7%, czyli najwyższy poziom od 30 lat. Analityk Deutsche Bank, Mallika Sachdeva, w niedawnym raporcie zauważa, że polityczne priorytety Japonii mogą przekierować się z zarządzania kursem walutowym na zarządzanie rentownościami, a jeśli ten zwrot się zmaterializuje, jen będzie jeszcze bardziej pod presją.
Rynek jeszcze nie wycenia, sygnały już się pojawiają
Na tę chwilę reakcja światowych rynków na ryzyko związane z napływem japońskiego kapitału jest powściągliwa. Pięcioletni swap cross-currency USD/JPY utrzymuje się ostatnio na poziomie około -30 punktów bazowych, co jest najwęższym poziomem od uruchomienia tej serii danych w 2021 roku, wskazując, że popyt na zabezpieczenie korzyści z rosnącego jena nie wzrósł wyraźnie.
Jednak ten wskaźnik jest kluczowy dla monitorowania zmian przepływów kapitałowych. Dane historyczne pokazują, że indeks S&P 500 i cross currency swap USD/JPY często poruszały się w tym samym kierunku w wielu okresach — za każdym razem, gdy popyt na zabezpieczenie wzrastał, amerykański rynek akcji zwykle spadał, ponieważ płynność się kurczyła. Gdy oczekiwania wzrostu jena rosną, popyt na zabezpieczenie dolarowe będzie wzrastać, a efekt kurczenia płynności stanie się bardziej wyraźny.
Japoński rynek akcji: druga strona ryzyka
Warto zauważyć, że potencjalna re-alokacja GPIF, mimo że wywiera presję na amerykański rynek, może nadać japońskiemu rynkowi akcji nową narrację. Japońskie akcje korzystają z czynników zupełnie różnych niż amerykańskie: konsolidacja technologiczna indeksu Topix jest znacznie niższa niż w indeksie S&P 500, ekspozycja na sztuczną inteligencję też jest ograniczona, a wyceny są ponad 20% niższe niż S&P 500.
Reformy ładu korporacyjnego są kluczowym katalizatorem dla japońskich akcji. Dan Rasmussen, Verdad Advisers, wskazuje, że w Japonii nadal jest ok. 1000 spółek wycenianych poniżej wartości księgowej, wśród najtańszych 20% firm, współwłasność, czyli cross-holdings, wciąż odpowiada za ok. 40% ich kapitalizacji rynkowej. Wraz ze stopniowym znoszeniem współwłasności, może to uwolnić historycznie nagromadzone zyski i pozytywnie wpłynąć na rentowność przedsiębiorstw.
Jednak dla zagranicznych inwestorów bardzo słaby jen jest największą przeszkodą — w ciągu ostatnich dwóch lat deprecjacja jena znacznie ograniczyła faktyczne zyski z japońskiego rynku akcji. Kwestie dotyczące zabezpieczenia kursu walutowego oraz ponoszenia kosztów zabezpieczenia pozostają kluczowymi wyzwaniami dla globalnych inwestorów.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Nakłady inwestycyjne Samsunga i SK Hynix wzrosły o 35% w pierwszej połowie roku! Nvidia nie znalazła się w pierwszej piątce największych klientów Samsunga
W pierwszej połowie 2026 roku inwestycje w infrastrukturę półprzewodników Samsung Electronics i SK Hynix wyniosły w sumie 43,2 biliona wonów koreańskich, co oznacza wzrost o 35,1% w porównaniu do roku poprzedniego. Wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnej osiągnął 100%, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na pamięci dla AI. Jeśli chodzi o strukturę klienteli, udział NVIDIA w przychodach SK Hynix spadł do 13,35%, a Samsung nie ma NVIDIA wśród swoich pięciu największych klientów. Oznacza to, że zapotrzebowanie na pamięci do AI staje się bardziej zróżnicowane i mniej zależne od NVIDIA, a konkurencja skupia się na produktach nowej generacji i szerszej grupie klientów z sektora chipów AI.
Oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych przez Fed słabną, dolar spada trzeci dzień z rzędu do najniższego poziomu od maja, indeks walut rynków wschodzących osiąga rekordowy poziom.
Wraz ze zmniejszeniem oczekiwań traderów dotyczących zaostrzenia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną, spadek wartości dolara się przedłuża, a waluty rynków wschodzących osiągają historyczne maksima.

Transport przez Cieśninę Ormuz niemal całkowicie zamarł! Bliski Wschód gorączkowo poszukuje alternatyw dla eksportu energii, dostawcy LNG wyjątkowo stosują przeładunek statek-statek
Pomimo że rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Iranem wokół kluczowego szlaku żeglugowego – Cieśniny Ormuz – nadal trwa, dostawcy wciąż starają się zapewnić, by paliwo było transportowane z Zatoki Perskiej na światowe rynki.

Jak bardzo agresywna jest wycena IPO Anthropic? Wall Street stawia, że przychody w 2028 roku gwałtownie wzrosną do 200 miliardów dolarów
Anthropic przygotowuje się do debiutu giełdowego, a Wall Street wyznacza jego wycenę głównie w oparciu o prognozowane przychody na 2028 rok (około 200 miliardów dolarów), a nie obecne wyniki. Roczne tempo wzrostu przychodów firmy jest szybkie, jednak ogromne inwestycje w AI powodują, że zyskowność jest wciąż odległa. Rynek porównuje wycenę do takich szybko rosnących spółek jak Palantir czy SpaceX, licząc na to, że w przyszłości firma osiągnie efekt skali i przekształci rozwój w zyski. Jednak czy ta logiczna podstawa wysokiej wyceny się utrzyma, wciąż pozostaje wyzwaniem dla rynku.
