Ostrzeżenia przedwyborcze dla Partii Republikańskiej podczas wyborów śródokresowych, hossa AI napotyka na "test presji wyborczej": czy idziemy w stronę "bańki 2027", czy załamania wycen?
Według sondażu Reuters/Ipsos, poparcie dla Trumpa spadło do najniższego w historii poziomu. Analitycy twierdzą, że Partia Demokratyczna ma szansę odzyskać kontrolę nad Izbą Reprezentantów.
Według informacji z aplikacji „Szutong Biznes Informacyjny”, sondaż Reuters/Ipsos przeprowadzony w dniach 28–31 sierpnia wykazał, że dla 47% amerykańskich zarejestrowanych wyborców najważniejszym czynnikiem decydującym o głosowaniu w wyborach śródokresowych są koszty życia, a 71% dorosłych Amerykanów nie aprobuje sposobu, w jaki Trump radzi sobie z kwestią kosztów życia; w tym samym okresie, w wyniku wysokich kosztów energii oraz powrotu inflacji, jedynie 33% respondentów pozytywnie ocenia jego ogólne działania. Są to wstępne wyniki sondaży medialnych, które nie mogą być bezpośrednio przeliczane na liczbę miejsc w Kongresie lub szanse wyborcze, lecz w dużej mierze wskazują, że energia, ceny prądu oraz obciążenie konsumentów stały się koniecznym elementem politycznego kontekstu.
Kontrola Kongresu, czyli kto sprawuje władzę w Izbie Reprezentantów i Senacie USA, wpływa na rynki finansowe przede wszystkim poprzez legislację, rządowe wsparcie i finansowanie wielkich projektów inwestycyjnych, śledztwa oraz nominacje personalne; szczególnie utrzymanie przez Republikanów Senatu oraz wygrana Abbotta w wyborach na gubernatora Teksasu jest kluczowa dla perspektyw inwestycji w globalnym łańcuchu wartości branży AI oraz ścieżki wyceny kluczowych aktywów obliczeniowych. Rozwój zysków wciąż wspiera hossę na rynku AI, lecz rentowność długoterminowa oraz korekty polityki wywołane wyborami zaczynają zagrażać fundamentom tej wyceny.
Jednak wybory śródokresowe nie obejmują wyboru prezydenta; nawet jeśli kontrola Kongresu się zmieni, istotne zmiany praw podatkowych muszą przejść przez cały proces legislacyjny, a prezydent zachowuje prawo weta, które może zostać odrzucone tylko przez dwie trzecie głosów w każdej z izb. Tak więc „zmiana kontroli Kongresu” nie oznacza automatycznego odwrócenia prorozwojowej polityki podatkowej Trumpa, radykalnego zaostrzenia regulacji czy zatrzymania inwestycji w AI wartych miliardy dolarów z powodu nacisków partyjnych.
Ograniczenia dotyczące budowy data center zostały już skonkretyzowane. 3 sierpnia gubernator Teksasu Abbott zażądał kompleksowej kontroli centrów danych podłączanych przez operatora sieci elektrycznej Teksasu przed kontynuacją projektów. Władze stanowe ujawniły wtedy, że zgłoszenia do sieci dotyczą nowego zapotrzebowania na prąd przekraczającego 474 gigawatów, a około 90% tej wartości pochodzi z data center; są to wielkości projektu, a nie potwierdzone zamówienia czy uruchomione obciążenie. Przegląd obejmuje zużycie prądu, wody, ulgi podatkowe oraz wpływ na społeczność – co dowodzi, że spór dotyczący kosztów życia, powiązany z wyborami śródokresowymi, może przenikać do inwestycji w infrastrukturę AI poprzez warunki podłączenia do sieci i harmonogramy projektów.
Amerykański Bank, zespół kierowany przez uznanego za „najlepszego stratega z Wall Street” Michaela Hartnetta, opublikował raport, który uwzględnia warunki polityczne i koszty kapitału w analizie wyceny tematu mocy obliczeniowej AI: jeśli Republikanie nie zdobędą Senatu, a także przegrają Izbę Reprezentantów, wydłuży się proces zatwierdzania projektów, co opóźni uruchomienie mocy obliczeniowej i faktyczne zyski oraz przychody z AI; dominacja Demokratów w Kongresie może prowadzić do wzrostu stóp finansowania, podwyższenia kosztów budowy centrów danych i spadku wartości przyszłych przepływów pieniężnych.
W ramach tej wyceny, globalni producenci półprzewodników, urządzeń do łańcucha zasilania data center oraz firmy wynajmujące moc AI („nowa chmura”) mogą być dotknięte negatywnymi oczekiwaniami, które w końcu będą zweryfikowane przez zamówienia, rytm wdrożeń, nakłady inwestycyjne i wolne przepływy pieniężne. Presja na wyprzedaż może najpierw pojawić się jako spadek wyceny akcji związanych z AI; jeśli ograniczenia zatwierdzania i finansowania skłonią dostawców chmury do opóźnienia budowy i zakupów sprzętu, presja przeniesie się na zamówienia u dostawców, przychody i przepływy operacyjne, a obawy polityczne przełożą się na presję zysków.
Hartnett zakłada scenariusz presji przy kontroli obu izb Kongresu przez Demokratów: rosną obawy o wyższe podatki, zaostrzenie regulacji i ograniczenia w budowie AI, co wywiera wpływ na oczekiwania zysków i wyceny firm; sugeruje wtedy kombinację cen aktywów: spadek indeksów giełdowych o ponad 10%, osłabienie dolara, spadek rentowności obligacji. W porównaniu, kontrolę obu izb przez Republikanów postrzega jako ekspansję apetytu na ryzyko, a kontrolę Senatu przez Republikanów i Izby przez Demokratów jako umiarkowanie korzystną dla aktywów ryzykownych – „patową sytuację złotowłosej dziewczynki”.
Wyścig wyborczy w końcowej fazie: ostrzeżenia dla Trumpa i Republikanów
Wraz z poniedziałkowym Dniem Pracy rozpoczął się nieformalnie ostateczny etap kampanii wyborczej. Do wyborów śródokresowych pozostały już tylko dwa miesiące, a wyjątkowo niskie poparcie dla prezydenta Donalda Trumpa zagraża przewadze Republikanów w Kongresie.
Eksperci wyborczy podkreślają, że wybory śródokresowe są przede wszystkim plebiscytem na temat obecnego gospodarza Białego Domu. W erze Trumpa jest to szczególnie widoczne: przez ostatnią dekadę Trump był dominującą postacią polityki amerykańskiej, a w ostatnich dwóch latach kadencji może czekać go silny opór polityczny.
Jeśli Demokraci wygrają większość w Izbie Reprezentantów – co obecnie wydaje się bardzo możliwe – mogą wszcząć dochodzenia o dużym potencjale szkodliwości politycznej dla administracji Trumpa, a także zmusić Biały Dom do kompromisów w większości spraw legislacyjnych. Liderzy Demokratów już zapowiedzieli, że będą prowadzić dochodzenia w sprawie rzekomej korupcji i nieprawidłowości prezydenta Trumpa.
Analitycy wskazują, że walka o kontrolę nad Senatem jest bardzo zacięta, trudno więc przewidzieć wynik; jeśli Demokraci zdobędą większość w Senacie, będą mogli zablokować wiele nominacji personalnych Trumpa, w tym kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego w razie wakatu.
Mimo wyzwań, takich jak podział między centrowymi a lewicowymi ugrupowaniami wśród Demokratów, brak popularności Trumpa stał się dla Republikanów politycznym balastem.
Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos, poparcie dla Trumpa osiągnęło historyczne minimum, a większość respondentów jest niezadowolona z jego działań w sprawie wojny z Iranem i sytuacji gospodarczej. Różnica między odsetkiem osób nieaprobujących a popierających Trumpa jest prawie dwukrotnie większa niż w tym samym okresie w 2018 r.; wtedy Demokraci zwiększyli liczbę miejsc w Izbie Reprezentantów o 40.
Demokraci są bardziej entuzjastyczni w kwestii głosowania niż Republikanie, a w ostatnich wyborach specjalnych i primaries licznie wzięli udział, co potwierdza te obserwacje. Poparcie zarejestrowanych wyborców dla kandydatów Demokratów jest o 5 punktów procentowych wyższe niż dla kandydatów Republikanów.
Historia również sprzyja Demokratom. Od 1938 roku tylko dwa razy partia urzędującego prezydenta nie straciła miejsc w Izbie Reprezentantów podczas wyborów śródokresowych.
„Moim zdaniem, ludzie są przekonani, że prezydent nie skupia się na kwestiach, które dla wyborców są najważniejsze, czyli czy można sobie pozwolić na codzienne wydatki,” mówi Jessica Taylor, analityczka wyborów senackich dla „Raportu Politycznego Cooka.” „Jeśli chcesz wyrazić niezadowolenie z prezydenta, jedyną opcją podczas wyborów śródokresowych jest głosowanie przeciwko jego partii.”
Mimo to, Demokraci mają swoje wyzwania. W wewnątrzpartyjnych starciach niespodziewanie wygrywają progresywni kandydaci, w tym demokraci socjalistyczni, pokonując umiarkowanych wspieranych przez partyjne struktury – co budzi wątpliwości co do przywództwa partii, przekazu kampanii oraz jej spójności.
Republikanie zachowują kilka przewag strukturalnych. Obecnie mają niewielką przewagę w Izbie Reprezentantów – 218 miejsc do 214. Wygrywając bezprecedensową walkę o zmianę okręgów wyborczych w środku dekady, mogą zyskać do 10 dodatkowych miejsc dzięki nowym podziałom okręgów.
Wybory śródokresowe dotyczą wszystkich 435 miejsc w Izbie oraz około jednej trzeciej miejsc w Senacie (100).
Jednocześnie mapa wyborcza Senatu jest bardziej wymagająca dla Demokratów. Nawet jeśli wygrają w Georgii, Maine, Michigan i Karolinie Północnej, muszą zdobyć co najmniej dwa z czterech pozostałych: Alaska, Iowa, Ohio i Teksas. Trump zdobył te stany w 2024 roku z dwucyfrową przewagą.
Mimo że Demokraci w całym kraju zebrali więcej środków niż ich republikańscy rywale, ogólnokrajowy komitet Republikanów oraz super PAC-y wspierające Republików zgromadziły znacznie więcej funduszy niż odpowiadające instytucje Demokratów. Super PAC Trumpa posiada 400 mln dolarów na kampanię.
„Demokraci na pewno wygrają pod względem ogólnej liczby głosów w kraju,” mówi strateg Demokratów Jesse Ferguson. „Pytanie brzmi, czy te strukturalne przeszkody uniemożliwią im zdobycie większości w Senacie lub Izbie.”
Pod wodzą Trumpa Republikanie próbują przedstawiać Demokratów jako socjalistów, nawet komunistów, posługując się przykładem progresywnych kandydatów, takich jak kandydatka na senatora z Michigan Abdul El-Sayed.
„To rok przedstawienia kontrastu Ameryce” – mówi Speaker Izby Reprezentantów Mike Johnson, nawiązując do programu wyborczego Republikanów z wyborów śródokresowych 1994 roku – „Contract with America.” „To kontrast między zdrowym rozsądkiem a szaleństwem.”
Nie wiadomo, czy te ataki będą skuteczne na tle powszechnej frustracji związanej z kosztami życia. Zwłaszcza że wiele stanów, które mają znaczenie dla wyborów do Senatu, odczuwa w szczególny sposób skutki polityki Trumpa.
W Iowa rolnicy są dotknięci wzrostem kosztów energii i polityką taryf Trumpa; w Teksasie hodowcy bydła są mocno niezadowoleni z decyzji Trumpa o zniesieniu ceł na importowane mięso. Michigan i Maine mogą być pod wpływem eskalującej wojny handlowej z Kanadą i Chinami – największymi partnerami handlowymi USA.
Republikanie organizują w tym tygodniu nietypową konwencję wyborczą. Chcą w ten sposób ponownie rozpalić entuzjazm swojej podstawy wyborców i przypomnieć im o obniżkach podatków oraz innych sukcesach Trumpa. Jednak konwencja będzie się skupiać głównie na Trumpie, który wygłosi dwa przemówienia wieczorne – co może okazać się przeciwskuteczne, silnie wiążąc niepewnych kandydatów Republikanów z prezydentem.
Choć koszty życia i wojna są głównymi kwestiami kampanii, wiele uwagi poświęca się także opiece zdrowotnej, wojnie Izraela w Gazie oraz kontrowersjom dotyczącym ogromnego zużycia prądu i wody przez data center.
Do dnia wyborów zostało osiem tygodni. Warto zauważyć, że Trump może praktycznie codziennie zmieniać temat debaty politycznej, co czyni ten okres bardzo nieprzewidywalnym. Jednak – jak wskazują analitycy – dla Republikanów może być już za późno, by odwrócić negatywne postrzeganie gospodarki przez wyborców.
„Czy Republikanie mogą jeszcze zwiększyć entuzjazm wyborców?” pyta Kyle Kondik, ekspert wyborczy z Centrum Studiów Politycznych Uniwersytetu Wirginii. „Innym scenariuszem jest brak odbicia poparcia – spadek wsparcia dla Trumpa okazuje się nieodwracalny. Dla mnie to najważniejsze pytanie tych wyborów.”
Ramy transakcji wyborczych według Bank of America: scenariusze polityczne wpływają na wyceny i nastroje, prawdziwe przepływy pieniężne i przychody weryfikują zwrot inwestycji w AI
Zespół strategów Bank of America pod kierownictwem Hartnetta w swoim badaniu z 14 sierpnia powiązał scenariusz „Republikanie utrzymują Senat, Abbott utrzymuje gubernatorstwo Teksasu” z tzw. „bąbelkowym rokiem 2027” i wskazał, że wariant przeciwny oznacza ryzyko ponad 10% spadku giełdowych indeksów. BofA napisał wtedy: „Jeśli Trump utrzyma Senat, a Abbott Teksas, spodziewamy się rynkowej hossy – zwłaszcza na akcjach półprzewodnikowych AI – i wprowadzenia rynku w potencjalnie bąbelkowe 2027 (Hartnett cytuje 'bubbly 2027').” W przeciwnym razie, jeśli Demokraci przejmą Senat i pokonają Abbotta, giełda amerykańska czeka co najmniej 10% „znaczny spadek”, a dolar i rentowności obligacji mocno spadają przed końcem roku.
Dla globalnej hossy na półprzewodnikach wybory śródokresowe to raczej „wyłącznik wycen i premii za ryzyko”, niż silnik popytu na AI. Dlatego według zespołu BofA wybory wpływają na oczekiwania polityczne i wyceny, natomiast zamówienia Tokenów i własne przepływy pieniężne służą weryfikacji faktycznych inwestycji w zasoby obliczeniowe AI oraz długofalowej trwałości wydatków inwestycyjnych na AI.
Strategia i logika inwestycyjna Hartnetta są bardzo jasne: jeśli Republikanie utrzymają Senat, a Greg Abbott Teksas, rynek uzna, że data center AI, infrastruktura energetyczna, podatki i środowisko regulacyjne pozostają przyjazne dla biznesu – zwłaszcza gdy Teksas ma już 335 data center i kolejne 247 planowanych – co redukuje ryzyko politycznej presji na „podwyżki cen prądu, przepustowość sieci i bunt wyborców” zmuszających do ograniczenia AI CapEx (kosztów inwestycyjnych AI).
Raport z minionego piątku Bank of America wymienił trzy kombinacje kontroli Kongresu: kontrolę obu izb przez Demokratów jako presję na aktywa ryzykowne, spadek dolara i rentowności obligacji; kontrolę obu izb przez Republikanów jako ekspansję apetytu na ryzyko; a kontrolę Senatu przez Republikanów i Izby przez Demokratów jako umiarkowanie korzystną dla aktywów ryzykownych – „patową sytuację złotowłosej dziewczynki”.
BofA zaznaczył, że jeśli Demokraci zdominują oba izby w wyborach, amerykańska giełda czeka ponad 10% spadek, osłabienie dolara, spadek rentowności obligacji, a bańka AI stanie pod znakiem zapytania. Hartnett i jego zespół uznają „Demokratów dominujących Kongres” za największe ryzyko ogonowe rynku, a inwestorzy jeszcze tego nie wyceniają. W przeciwnym razie, jeśli Republikanie utrzymają oba izby, oznacza to pełną odbudowę apetytu na ryzyko, AI dostaje zielone światło i rośnie narracja wyjątkowości amerykańskiego rynku. Realistyczna opcja „Republikanie Senat, Demokraci Izba” jest najbardziej umiarkowana i najkorzystniejsza dla rynku – „patowy scenariusz złotowłosej dziewczynki”.
BofA cytuje swoje najnowsze badanie wśród zarządzających funduszami: 47% oczekuje wyniku „Republikanie Senat, Demokraci Izba”, 23% przewiduje dominację Demokratów, tylko 9% spodziewa się, że Republikanie utrzymają oba izby. Obecnie Republikanie mają w Senacie przewagę 53 do 47, a w Izbie 218 do 212.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać




