Przed decyzją dotyczącą stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, prezes banku centralnego bagatelizuje zagrożenie inflacyjne: skutki wtórne pozostają „stosunkowo łagodne”.
Zbliża się decyzja dotycząca stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, a prezes Banku Centralnego, Bailey, podczas szczytu w Jackson Hole stwierdził, że rynek pracy pozostaje słaby, a efekt drugiej rundy inflacji jest łagodny. "Możemy dalej obserwować tę sytuację." Mann, jeden z niewielu członków popierających podwyżkę stóp w lipcu, ostrzegł podczas szczytu, że efekt spillover ze Stanów Zjednoczonych oraz rosnąca dominacja dolara mogą mieć potencjalny wpływ na przekaz polityki monetarnej Wielkiej Brytanii. Obecnie rynek uwzględnił oczekiwania dotyczące podwyżki stóp o 25 punktów bazowych w tym roku, a także obstawia kolejną podwyżkę wiosną przyszłego roku.
Gubernator Banku Anglii (BOE) Andrew Bailey podtrzymuje, że w Wielkiej Brytanii nie pojawiły się jeszcze znaczące wtórne efekty inflacyjne i zachowuje ostrożność w kwestii forward guidance polityki monetarnej. Jednak zarówno wyceny rynkowe, jak i wewnętrzne rozbieżności wskazują na rosnącą niepewność polityki przed decyzją w sprawie stóp procentowych 17 września.
Bailey w piątek podczas wywiadu na amerykańskim szczycie ekonomicznym w Jackson Hole stwierdził, że brytyjski rynek pracy pozostaje słaby, a wtórne efekty inflacyjne są dość łagodne. "Uważam, że obecnie możemy nadal obserwować tę sytuację". Był to jego pierwszy publiczny komentarz na temat polityki monetarnej od posiedzenia 30 lipca.
Mimo gołębiego nastawienia Bailey'a, zakłady rynkowe na podwyżkę stóp wyraźnie wzrosły. Obecnie traderzy całkowicie wycenili wzrost stóp o 25 punktów bazowych jeszcze w tym roku i obstawiają kolejną podwyżkę na wiosnę przyszłego roku; krótkoterminowe brytyjskie obligacje skarbowe również spisują się gorzej niż ich amerykańskie odpowiedniki.
Jednocześnie członkini komitetu Catherine Mann podczas szczytu ostrzegła przed wpływami z USA oraz rosnącą dominacją dolara, które mogą zagrozić transmisji polityki pieniężnej w Wielkiej Brytanii.
Bailey pozostaje przy stanowisku obserwacyjnym, odrzuca oczekiwania na podwyżkę stóp
Wypowiedź Bailey'a stanowi kontynuację jego stanowiska po lipcowej decyzji ws. stóp. Wówczas poparł utrzymanie ich na obecnym poziomie stosunkiem głosów 6 do 3 i na konferencji prasowej podkreślił: "Proszę nie wychodzić z tego pomieszczenia z przekonaniem, że Bank Anglii zbliża się do podwyżki stóp."
W Jackson Hole Bailey powtórzył ten ton, wskazując na "dość łagodne" wtórne efekty inflacyjne oraz dalsze osłabienie rynku pracy. Podkreślił także, że BOE ocenia politykę krok po kroku i zachowuje ostrożność w kwestii forward guidance.
"Problematyczność forward guidance polega na tym, że często sprzyja bezwarunkowym deklaracjom dotyczącym polityki, co jest niebezpieczne" — powiedział Bailey, wyrażając zgodę z poglądem przewodniczącego FED Jerome'a Powella, wyrażonym podczas tej samej konferencji.
Dane o inflacji kontra rynek pracy
Obecnie głównym czynnikiem napędzającym oczekiwania na podwyżki stóp jest wzrost inflacji. Najnowsze dane dotyczące CPI w Wielkiej Brytanii wskazują na pierwszy od marca wzrost inflacji; główną przyczyną była zwyżka cen energii wywołana konfliktem z Iranem.
Badania zaufania konsumenckiego pokazują, że w sierpniu oczekiwania mieszkańców co do wzrostu cen w ciągu najbliższego roku wzrosły do 3,9%, czyli około dwukrotnie więcej niż cel BOE.
W tym samym czasie urzędnicy Europejskiego Banku Centralnego skłaniają się ku drugiej podwyżce stóp od początku konfliktu; inflacja w strefie euro utrzymuje się blisko 3% w warunkach lepszych niż oczekiwano wyników gospodarczych. Przewlekły konflikt między USA a Iranem zwiększa ryzyko przekształcenia się globalnego szoku energetycznego w szerszy problem inflacyjny.
Jednak sygnały z brytyjskiego rynku pracy wyraźnie odbiegają od trajektorii inflacji. Firmy przeprowadzają zwolnienia, liczba wolnych miejsc pracy spadła do najniższego poziomu od pięciu lat, a tempo wzrostu płac w sektorze prywatnym konsekwentnie słabnie. Bailey zaznaczył, że te czynniki uzasadniają jego ostrożny optymizm co do wtórnych efektów, ale jednocześnie przyznał: "Nie mogę zagwarantować, że taka sytuacja się utrzyma."
Członkini Mann ostrzega przed nowymi zagrożeniami wynikającymi z rosnącej dominacji dolara
W BOE nie panuje jednomyślność. Członkini mniejszościowej grupy, która w lipcu głosowała za podwyżką stóp — Catherine Mann — podczas wywiadu w Jackson Hole ostrzegała przed efektami napływającymi z USA, a następnie podczas szczytu skupiła się na pogłębiającym się ryzyku związanym z rosnącą dominacją dolara.
"Konsekwencją na poziomie polityki pieniężnej jest możliwość osłabienia się transmisji monetarnej" — stwierdziła Mann. Wskazała, że erozja geopolityczna oraz instytucjonalna pozycji funta wobec dolara oznacza, że BOE napotyka większe trudności w regulowaniu gospodarki brytyjskiej.
Stanowisko Mann wyraźnie kontrastuje z przekazem Bailey'a i ujawnia głębokie podziały wewnątrz komitetu polityki BOE, zarówno pod względem tempa podwyżek stóp, jak i oceny zagrożeń zewnętrznych. W miarę zbliżania się decyzji z 17 września, rynek prawdopodobnie nadal będzie dzielił się w ocenie ścieżki polityki BOE.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dane dotyczące szczepionki na czerniaka firmy Moderna zostały uznane, piąta instytucja podniosła ocenę.
Moderna otrzymała w ostatnim czasie podwyższenie oceny od pięciu instytucji w związku z pozytywnymi danymi klinicznymi dotyczącymi mRNA szczepionki przeciw czerniakowi. Analityk Argus Hellweg podniósł ocenę spółki z „trzymaj” na „kupuj”, wskazując, że cena akcji jest o ponad 70% niższa od historycznych szczytów i „trend zaczyna się odwracać”. Podkreślił, że obecny wzrost kursu wywołany dostępnymi danymi to dopiero początek, a dalsze pozytywne potwierdzenie wyników klinicznych może zapewnić silniejszy impuls wzrostowy.
