Dyrektor ds. komunikacji w Circle, Rachel Busch, odchodzi ze stanowiska i dołącza do sieci płatności stablecoin Tempo.
Według ChainCatcher, Rachel Busch dołączyła do blockchaina płatności stablecoin Tempo jako osoba odpowiedzialna za komunikację. Wcześniej była starszą menedżerką ds. komunikacji korporacyjnej w Circle. Jak sama zaznacza, podczas pracy w Circle uczestniczyła w opowiadaniu historii USDC oraz internetowego systemu finansowego, a teraz będzie kontynuować globalną narrację dotyczącą stablecoinów.
Według informacji RootData, Tempo to wysokowydajny blockchain Layer1 rozwijany we współpracy Stripe i Paradigm, skierowany na scenariusze płatności i obsługujący główne stablecoiny. Mainnet wystartował w marcu 2026 roku. Wcześniej, w październiku 2025 roku, ukończono rundę finansowania A o wartości 500 milionów dolarów, przy wycenie wynoszącej 5 miliardów dolarów.

Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dlaczego akcje technologiczne są „coraz tańsze, mimo wzrostów”? Wycenę wspiera 80% wzrost zysków, ale jeśli oczekiwania co do AI zawiodą, ceny natychmiast wzrosną.
Na rynku niedźwiedzia zazwyczaj trzeba użyć agresywnych metod, aby znacząco obniżyć ceny akcji, czyniąc je tańszymi. Jednak spółki technologiczne znalazły inną drogę.


"Nawet mając pieniądze, nie możesz kupić!" Nierównowaga podaży i popytu się nasila, a indium fosfor wywołuje największą w historii falę podwyżek cen.
Wybuch zapotrzebowania na moc obliczeniową AI napędza poważny niedobór podkładów i warstw epitaksjalnych na bazie fosforku indu (InP), co sprawia, że w czwartym kwartale ceny wzrosną o ponad 10%, osiągając największy jednorazowy wzrost w historii, a ceny rosły już przez kilka kolejnych rund. Wąskie gardła produkcyjne podkładów na wyższym szczeblu nie mogą zostać szybko przezwyciężone, dlatego krótkoterminowa nierównowaga między podażą a popytem jest trudna do rozwiązania. Dostawcy przyznają wprost, że nawet jeśli ktoś jest gotów zapłacić więcej, towar może być nadal niedostępny.
