Premier Kanady ogłosił, że rozmawiał telefonicznie z Trumpem, "przyspieszy negocjacje", a poszczególne prowincje Kanady odmawiają zniesienia zakazu importu amerykańskich napojów alkoholowych.
Premier Kanady, Mark, powiedział, że rozmawiał telefonicznie z Trumpem i "obie strony zgodziły się przyspieszyć negocjacje w najbliższych tygodniach". Premier prowincji Ontario zaznaczył, że nie zniesie zakazu importu amerykańskiego wina i alkoholi, chyba że Stany Zjednoczone wycofają się z ceł sektorowych na samochody i stal. Ekonomista zauważył, że słaba inflacja bazowa w połączeniu z dodatkowymi taryfami może stworzyć warunki do kolejnej obniżki stóp procentowych w Kanadzie.
Napięcia handlowe między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi nadal się pogłębiają. Kilka kanadyjskich prowincji opiera się nowej fali nacisku ze strony USA poprzez wprowadzenie ceł i zdecydowanie utrzymuje zakaz sprzedaży amerykańskich alkoholi, podczas gdy nowe taryfy wprowadzone przez rząd Trumpa ponownie obniżyły oczekiwania dotyczące poprawy środowiska inwestycyjnego w Kanadzie.
Premier prowincji Ontario, Doug Ford, powiedział we wtorek, że dopóki Stany Zjednoczone nie zniosą ceł sektorowych na samochody i stal, nie zlikwiduje zakazu sprzedaży amerykańskiego wina i mocnych alkoholi w tej prowincji. Bezpośrednio skrytykował Trumpa, mówiąc, że "to tylko tyran", i podkreślił, że Kanada "musi negocjować z pozycji siły, a nie słabości".
Premier Kanady Mark Carney również zabrał głos, mówiąc, że decyzja o zniesieniu zakazu "powinna zależeć od poszczególnych prowincji i, według mnie, należy ją wprowadzić tylko jako część całościowego porozumienia". Carney tego samego dnia oświadczył, że rozmawiał z Trumpem przez telefon, "obie strony zgodziły się przyspieszyć negocjacje w ciągu kilku najbliższych tygodni".
Zgodnie z doniesieniami Wiadomości CCTV, Biały Dom ogłosił 20 lipca lokalnego czasu, że nałożone zostaną dodatkowe taryfy ad valorem w wysokości 50% na wybrane produkty kanadyjskie. Nowe taryfy zaczną obowiązywać od godziny 00:01, 19 sierpnia czasu wschodniego USA, i zostaną dodane do istniejących ceł, podatków i innych opłat.
Ten krok wzbudził nowe wątpliwości na rynku dotyczące możliwości stabilnej odbudowy środowiska inwestycyjnego w Kanadzie, co szczególnie komplikuje sytuację dla Banku Kanady, który wcześniej sygnalizował oznaki odrodzenia nakładów inwestycyjnych przedsiębiorstw. Ekonomiści wskazują, że osłabienie podstawowej inflacji oraz kolejne nałożenie ceł mogą otworzyć ponownie drogę do obniżki stóp procentowych w Kanadzie.
Prowincje stanowczo utrzymują zakaz, alkoholowym zakazem handlowym grają przy negocjacjach
Od kiedy Trump w zeszłym roku rozpętał wojnę handlową, Ontario, Quebec i wiele innych prowincji wycofało amerykańskie wino i mocne alkohole ze sklepów prowadzonych przez władze, co spowodowało utratę milionów dolarów przychodów amerykańskich producentów alkoholu. Choć alkohol stanowi niewielki udział w łącznym handlu między krajami, jego widoczność powoduje stałe napięcia w Białym Domu.
Amerykański sekretarz skarbu Besent we wtorek, w wywiadzie, skrytykował Kanadę, mówiąc, że "w kwestiach nabiału i amerykańskich alkoholi istnieją poważne działania dyskryminacyjne" i określił nowe cła jako "równoważną reakcję na działania Kanady szkodzące amerykańskim przedsiębiorstwom".
Mimo to premierzy prowincji nie ulegają presji. Premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby jasno zadeklarował w Charlottetown: "Amerykańskie alkohole nie wrócą na półki sklepowe." Premierzy prowincji właśnie zbierają się na spotkaniu w Charlottetown.
Premier prowincji Saskatchewan Scott Moe przyjął bardziej umiarkowaną postawę, stwierdzając, że jeśli rząd federalny wystąpi z prośbą, każda prowincja powinna samodzielnie ocenić, ale podkreślił, że "przy stole negocjacyjnym zasiada rząd federalny". W tej chwili Saskatchewan i Alberta wciąż pozwalają na sprzedaż amerykańskich alkoholi w sklepach rządowych.
Międzynarodowy prawnik ds. handlu Mark Warner uważa, że zakaz alkoholi wymierzony w USA w prowincjach "nie ma podstawy prawnej" i jest "narzędziem dość topornym".
Zaznacza, że zniesienie zakazu miałoby jednostkowy wpływ gospodarczy, wręcz mogłoby pomóc w negocjacjach handlowych. "Jeśli Kanadyjczycy i tak nie chcą kupować amerykańskiej whiskey bourbon czy kalifornijskiego wina, zakaz nie jest potrzebny — nawet jeśli wróci na półki, nikt nie kupi."
Zakres nowych ceł się rozszerza, oczekiwania wobec odbudowy inwestycji ponownie spadają
Nowe taryfy są wymierzone w sektor opakowań, tekstyliów i artykułów ogrodniczych w Kanadzie. Strona amerykańska uzasadnia swoje działania "niesprawiedliwym traktowaniem" amerykańskich alkoholi, samochodów i nabiału przez Kanadę.
Warto zwrócić uwagę, że Amerykanie jasno stwierdzili, iż produkty objęte nowymi cłami nie będą chronione zapisami umowy USMCA — co stanowi wyraźne odejście od wcześniejszych działań rządu Trumpa przychodzących na rękę towarom zgodnym z umową. Na początku miesiąca Stany Zjednoczone odmówiły przedłużenia USMCA z Kanadą i Meksykiem.
W przypadku kanadyjskiej gospodarki, od lat zmagającej się z nieprzewidywalnością handlu, obecna podwyżka ceł stanowi szczególnie niekorzystny moment.
Prezes think tanku C.D. Howe Institute, Jeremy Kronick, powiedział w wywiadzie, że taka "kapryśna, niestabilna atmosfera handlowa" sprawia, iż kanadyjskie firmy mają trudności z planowaniem, "nawet jeśli jutro podpiszemy porozumienie, nie jesteśmy pewni, czy będzie ono faktycznie stabilne — czy tylko czasowo obowiązujące?"
Prezes Banku Kanady, Tiff Macklem, jeszcze w zeszłym tygodniu przekazywał optymistyczne sygnały, mówiąc, że przedsiębiorstwa adaptują się do ciągłych napięć handlowych, a wiceprezes Carolyn Rogers wskazywała, iż rząd Carney’a promując duże projekty, w tym rurociąg na Zachodnim Wybrzeżu, może pomóc poprawić nastroje biznesowe. Jednak zagrożenie nowymi taryfami wystawia te dopiero co rodzące się pozytywne oczekiwania na próbę.
Ekonomiści: Okno na obniżkę stóp procentowych może się ponownie otworzyć
Na poziomie makroekonomicznym Bank Kanady w zeszłym tygodniu po raz szósty z rzędu utrzymał podstawową stopę na poziomie 2,25%, koncentrując się obecnie na ocenie ryzyka inflacji wywołanego sytuacją w Iranie i wzrostem cen energii.
Jednak w obliczu cienia nowych ceł, ekonomista Montreal Banku Robert Kavcic uważa, że osłabienie podstawowej inflacji oraz kolejne taryfy oznaczają, że każde działanie dotyczące podwyżki stóp "musi być wyjątkowo ostrożnie wyważone".
W raporcie dla inwestorów napisał: "Dalsze pogorszenie stosunków handlowych między USA a Kanadą może nawet ponownie otworzyć drzwi do obniżki stóp procentowych."
Z szerszej perspektywy, problem wieloletni Kanady to nakłady inwestycyjne i produktywność. Komercyjne inwestycje, z wyłączeniem budownictwa mieszkaniowego, w ostatnich trzech latach praktycznie się zatrzymały — są nadal o 9,5% niższe niż w 2014 roku.
Wiceprezes ds. ekonomicznych Desjardins Group, Randall Bartlett, ostrzega, że po wprowadzeniu nowych ceł szkody gospodarcze będą "znaczące". "Spadek eksportu to bezpośredni kanał szoku, a kontynuacja niepewności handlowej prowadzi do spadku inwestycji biznesowych — to także obciąży wzrost gospodarczy i może wywrzeć presję na spadek podstawowej inflacji."
Mimo że kanadyjska gospodarka, dzięki wzrostowi wydobycia ropy, prawdopodobnie wyjdzie z półrocznego zastoju w II kwartale, to czy odnowa się utrzyma, w dużej mierze zależeć będzie od przebiegu negocjacji handlowych z USA.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Goldman Sachs analizuje wyniki finansowe amerykańskich spółek za drugi kwartał: infrastruktura AI przynosi ogromne zyski, natomiast zyski po stronie aplikacji pozostają jedynie w sferze obietnic.
Strateg Ben Snyder z Goldman Sachs zauważa, że przedsiębiorstwa zwiększają inwestycje w sztuczną inteligencję (AI) w niespotykanym dotąd tempie, jednak dla większości firm technologia ta jak dotąd nie przełożyła się na istotną poprawę zysków.

Krótki czy długi kontrakt? Nowi dostawcy usług chmurowych i AWS podążają różnymi ścieżkami
Nebius i CoreWeave promują krótkoterminowe kontrakty, twierdząc, że w obliczu napiętej podaży GPU można uzyskać premię cenową ponad dwukrotnie wyższą, co napędza wzrost cen akcji; natomiast AWS pozostaje przy strategii długoterminowych kontraktów, aby zapewnić stabilne przychody w obliczu niepewności inwestycji w AI. Analitycy uważają, że krótkoterminowe kontrakty są elastyczne i dają wysokie ceny, lecz brakuje im przewidywalności, podczas gdy długoterminowe kontrakty zapewniają stabilność, ale mogą przegapić potencjał uzyskania premii.


