Kluczowa wypowiedź Fed: W obliczu szoku podażowego podwyżki stóp są bezużyteczne
Serwis wymiany walut 22 maja—— Dlaczego inflacja wynosi 3,5%, zatrudnienie odbija, a Fed nie podnosi stóp procentowych i prawdopodobnie nie podniesie ich w przyszłości? Podnoszenie stóp procentowych nie sprawi, że kury będą znosiły więcej jaj, ani nie wpłynie na żeglugę przez cieśninę Ormuz.
Dziś przedstawiamy poglądy Tomma Barkina, prezesa Federal Reserve Bank z Richmond, należącego do umiarkowanie jastrzębiego, konserwatywnego skrzydła Fed. Wyrażane są tu podobne wnioski jak wczoraj dotyczące tego, dlaczego dobre dane o zatrudnieniu i wysoka inflacja nie wspierają podwyżek stóp, oraz że jastrzębie nie powinni wznosić toastów przedwcześnie.
Według niego, w ostatnich latach gospodarka USA doświadczyła nakładających się na siebie wielu szoków podażowych – od pandemii Covid-19, przez konflikt rosyjsko-ukraiński, upadek Silicon Valley Bank, ferment taryfowy, po niedawne napięcia w regionie Bliskiego Wschodu.
Jednocześnie zaburzenia takie jak zablokowane szlaki handlowe, epidemie ptasiej grypy, pożary w fabrykach pogłębiały wstrząsy rynkowe, uderzając w efektywną podaż dóbr i usług – niedobory energii, przestoje chipów do samochodów, zaostrzenie kredytów oraz problemy z zaopatrzeniem w pszenicę, a po pandemii pojawiły się również wyzwania strukturalne na rynku pracy.
Ostatnie wstrząsy wpływają na ceny, presja inflacyjna w krótkim okresie się ujawnia
Ostatni szok podażowy, czyli konflikt na Bliskim Wschodzie, wywołał wprawdzie wahania rynkowe, ale ich skala była mniejsza niż początkowo przewidywano.
Najbardziej widocznym objawem są chwilowe wzrosty cen: skokowe podwyżki cen paliwa na stacjach napędzają wyższe opłaty za paliwo, ceny biletów lotniczych, koszty transportu i pakowania, a także pojawiające się niedobory kluczowych surowców produkcyjnych, takich jak nawozy czy aluminium.
Wytrzymałość po stronie popytu, energia gospodarcza nie została znacząco zahamowana
W przeciwieństwie do wahań cen, popyt w gospodarce USA wykazuje silną odporność na ryzyko.
Zyski przedsiębiorstw utrzymują się na wysokim poziomie, inwestycje w sektorze sztucznej inteligencji (AI) nie słabną, wskaźnik koniunktury w przemyśle rośnie po wcześniejszym spadku, indeks S&P 500 bije kolejne rekordy, a wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyraźnie się odbija – ogólna energia gospodarcza nie została znacząco zahamowana.
Trwające konflikty nie zmieniły długoterminowych decyzji konsumentów i inwestorów.
Kluczowa rola efektu zakotwiczenia: krótka presja inflacyjna nie przekształca się w spiralę długoterminową
„Efekt zakotwiczenia długoterminowych oczekiwań inflacyjnych” stanowi obecnie ważny filar ram polityki Fed.
Dzięki efektowi zakotwiczenia długoterminowych oczekiwań inflacyjnych, strategia „ignorowania” szoków podażowych sprawdziła się w poprzednim pokoleniu. Oczekiwania przedsiębiorstw i konsumentów co do przyszłej inflacji bezpośrednio kształtują rzeczywisty trend inflacyjny – decydują o przestrzeni negocjacyjnej przy ustalaniu wynagrodzeń oraz o strategii cenowej firm.
Stabilność długoterminowych oczekiwań inflacyjnych sprawia, że chwilowe szoki podażowe nie mogą przekształcić się w spiralę inflacyjną, co jest kluczowe dla trwałości gospodarki.
Ograniczony wpływ na rynek: rynek konsumencki i rynku pracy nie są pod presją
Z perspektywy wpływu na rynek, mimo krótkoterminowych wzrostów inflacji, nie widać wyraźnych sygnałów „odpływu” konsumenckiego czy presji na rynku pracy.
Konsumenci wprawdzie są niezadowoleni z wzrostu cen (w maju indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan osiągnął historyczne minimum), lecz nadal utrzymują odporność, wybierając tańsze produkty, dokonując elastycznych wyborów oraz korzystając z różnych kanałów finansowania, nie wykazując większych oznak ograniczenia swoich intencji zakupowych.
Na rynku pracy firmy w ostatnich latach zwiększyły efektywność poprzez optymalizację procesów, inwestycje w technologię i automatyzację oraz redukcję zatrudnienia w sposób naturalny; nie przeprowadzały masowych zwolnień, a obecne odbicie w zatrudnieniu również sugeruje, że firmy pozostają ostrożnie optymistyczne co do perspektyw działalności, a krótkoterminowe szoki podażowe nie przełożyły się na spadek popytu na pracę.
Logika polityki Fed: odrzucenie pochopnych podwyżek stóp opartych na krótkoterminowej inflacji
Głównym powodem jest to, że podnoszenie stóp procentowych w celu ograniczenia łącznego popytu nie rozwiązuje źródła problemu szoków podażowych – nie przywraca zablokowanych szlaków handlowych, nie uruchamia znów zamkniętych fabryk, nie zmniejsza niedoboru energii ani nie rozwiązuje problemów z chipami; może natomiast niepotrzebnie hamować normalną działalność gospodarczą.
Perspektywy na przyszłość: trzymanie się długoterminowych celów, pozostawienie okresu obserwacyjnego
Podczas ostatniego posiedzenia Fed podjął decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie – była ona wyrazem ostrożnej oceny czasu trwania i zakresu wpływu szoków podażowych; w obecnych warunkach najlepiej pozostawić okres obserwacyjny, zanim zniknie niepewność.
W przyszłości Fed będzie dalej monitorować trendy inflacyjne oraz dynamikę rynku konsumenckiego i pracy; tylko w przypadku długotrwałego ryzyka wzrostu inflacji lub rozluźnienia długoterminowych oczekiwań inflacyjnych rozważy zmianę polityki monetarnej;
Obecne krótkoterminowe dane o inflacji nie są wystarczającym powodem do podwyżek stóp, Fed będzie trzymać się ram polityki „priorytet długoterminowego celu inflacyjnego, ignorowanie krótkoterminowych zakłóceń podażowych”, zapewniając stabilność gospodarki w zmiennym otoczeniu.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

Plan finansowania AI przez Nvidia o wartości 500 miliardów dolarów niesie ukryte zagrożenia, doradca Trumpa ostrzega przed ryzykiem nadmiaru "ciemnych GPU"
David Sacks, doradca technologiczny Trumpa, ostrzegł w podcaście, że największym ryzykiem związanym z planem finansowania AI przez Nvidia o wartości 500 miliardów dolarów jest nadmiar mocy obliczeniowej. Porównał to do kryzysu „ciemnych światłowodów” po pęknięciu bańki internetowej – jeśli GPU będą masowo niewykorzystywane, a ich ceny załamią się, cały łańcuch inwestycyjny w infrastrukturę AI dozna poważnych strat. Jednocześnie zauważył, że opór polityczny wobec budowy centrów danych może wręcz zapobiec powstaniu nadmiaru.
Nvidia planuje zainwestować 3 miliardy dolarów w SB Energy należące do SoftBank, stawiając na projekt centrum danych OpenAI w Ohio
Pojawiły się doniesienia, że Nvidia prowadzi rozmowy na temat zainwestowania do 3 miliardów dolarów w SB Energy, spółkę zależną SoftBanku, jako element wsparcia kredytowego o wartości około 100 miliardów dolarów dla projektu centrum danych OpenAI w Ohio. Inwestycja miałaby zostać zrealizowana w dwóch turach: 1,5 miliarda dolarów przy podpisaniu umowy oraz kolejne 1,5 miliarda dolarów podczas IPO SB Energy, które może rozpocząć się już w przyszłym miesiącu, z celem pozyskania co najmniej 5 miliardów dolarów.
Mit o „wybieraniu akcji” na Wall Street blednie: w ciągu ostatnich dziesięciu lat tylko 13% pokonało indeks
Według najnowszych danych Morningstar, w ciągu ostatnich dziesięciu lat do końca czerwca 2026 roku, tylko 13% amerykańskich aktywnie zarządzanych funduszy akcji o dużej kapitalizacji po odjęciu opłat przewyższyło indeks bazowy, nawet w ciągu ostatniego roku odsetek ten wyniósł zaledwie 27%. Tymczasem, w tym roku prognozuje się, że pasywne ETF-y odnotują rekordowy napływ netto przekraczający 1 bilion dolarów, a wartość aktywów pasywnych funduszy jest już prawie dwukrotnie większa niż w przypadku funduszy aktywnych.
