Wall Street zaktualizował model wyceny Tesli: cena akcji 400 dolarów oznacza, że Optimus jest „gratis”
Według Golden Ten Data z 12 maja, wiodący bank inwestycyjny z Wall Street, Piper Sandler, jest pozytywnie nastawiony do akcji Tesla, uznając, że aktualny kurs nie odzwierciedla jeszcze przyszłej wartości biznesu humanoidalnych robotów Optimus. Analityk tej instytucji, Alexander Potter, opracował kompleksowy model obejmujący 17 różnych linii produktowych Tesla. Według niego, kluczowe obecnie obszary działalności Tesla, takie jak samochody elektryczne, magazynowanie energii, oprogramowanie do pełnej autonomicznej jazdy (FSD), własne ubezpieczenia, sieć superszybkich ładowarek oraz autonomiczne usługi taksówkowe, warte są około 400-420 dolarów za akcję. W poniedziałek cena akcji Tesla wzrosła o 3,91% do 445 dolarów.
Potter uważa, że jeśli cena akcji na danej giełdzie wynosi 400 dolarów, inwestorzy praktycznie kupują biznes Optimus za darmo. Piper Sandler podtrzymuje rekomendację „przeważaj” dla akcji na tej giełdzie oraz wyznacza cenę docelową na 500 dolarów, co oznacza, że instytucja spodziewa się, iż działalność związana z robotami Tesla może przynieść wartość 100 dolarów za akcję. Potter zaznacza również, że według niego ta wartość może być zachowawcza.Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dlaczego akcje technologiczne są „coraz ta ńsze, mimo wzrostów”? Wycenę wspiera 80% wzrost zysków, ale jeśli oczekiwania co do AI zawiodą, ceny natychmiast wzrosną.
Na rynku niedźwiedzia zazwyczaj trzeba użyć agresywnych metod, aby znacząco obniżyć ceny akcji, czyniąc je tańszymi. Jednak spółki technologiczne znalazły inną drogę.


"Nawet mając pieniądze, nie możesz kupić!" Nierównowaga podaży i popytu się nasila, a indium fosfor wywołuje największą w historii falę podwyżek cen.
Wybuch zapotrzebowania na moc obliczeniową AI napędza poważny niedobór podkładów i warstw epitaksjalnych na bazie fosforku indu (InP), co sprawia, że w czwartym kwartale ceny wzrosną o ponad 10%, osiągając największy jednorazowy wzrost w historii, a ceny rosły już przez kilka kolejnych rund. Wąskie gardła produkcyjne podkładów na wyższym szczeblu nie mogą zostać szybko przezwyciężone, dlatego krótkoterminowa nierównowaga między podażą a popytem jest trudna do rozwiązania. Dostawcy przyznają wprost, że nawet jeśli ktoś jest gotów zapłacić więcej, towar może być nadal niedostępny.
