Analitycy: skrajny strach na japońskiej giełdzie ustępuje, wiele sektorów wskazuje na powrót zaufania
Golden Ten Data, 3 kwietnia – Strateg zarządzający w Sumitomo Mitsui, Masahiro Ichikawa, stwierdził, że wskaźniki tokijskiego rynku akcji pokazują, iż nastroje inwestorów pozostają ostrożne, jednak skrajnie ostrożne podejście zaczęło się łagodzić pod koniec marca. Ichikawa zaznaczył, że na przykład w drugiej połowie marca, w porównaniu z okresem, gdy konflikt na Bliskim Wschodzie właśnie wybuchł, ceny akcji w większej liczbie branż odnotowały wzrosty. Uważa on: „O ile konflikt nie ulegnie znacznemu zaostrzeniu – na przykład jeśli Stany Zjednoczone podejmą działania lądowe lub infrastruktura energetyczna zostanie zaatakowana na większą skalę – przewiduje się, że dno indeksu Nikkei Average będzie się stopniowo umacniać.”
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dlaczego akcje technologiczne są „coraz tańsze, mimo wzrostów”? Wycenę wspiera 80% wzrost zysków, ale jeśli oczekiwania co do AI zawiodą, ceny natychmiast wzrosną.
Na rynku niedźwiedzia zazwyczaj trzeba użyć agresywnych metod, aby znacząco obniżyć ceny akcji, czyniąc je tańszymi. Jednak spółki technologiczne znalazły inną drogę.


"Nawet mając pieniądze, nie możesz kupić!" Nierównowaga podaży i popytu się nasila, a indium fosfor wywołuje największą w historii falę podwyżek cen.
Wybuch zapotrzebowania na moc obliczeniową AI napędza poważny niedobór podkładów i warstw epitaksjalnych na bazie fosforku indu (InP), co sprawia, że w czwartym kwartale ceny wzrosną o ponad 10%, osiągając największy jednorazowy wzrost w historii, a ceny rosły już przez kilka kolejnych rund. Wąskie gardła produkcyjne podkładów na wyższym szczeblu nie mogą zostać szybko przezwyciężone, dlatego krótkoterminowa nierównowaga między podażą a popytem jest trudna do rozwiązania. Dostawcy przyznają wprost, że nawet jeśli ktoś jest gotów zapłacić więcej, towar może być nadal niedostępny.
Brian Armstrong twierdzi, że Bitcoin stanie się globalną walutą rezerwową
