Hongkońska firma fintech WeLab pozyskała 220 milionów dolarów w rundzie finansowania Serii D, której przewodził HSBC Bank.
BlockBeats News, 17 stycznia, według Bloomberg, hongkońska firma fintech WeLab zakończyła rundę finansowania Serii D o wartości 220 milionów dolarów, z udziałem takich podmiotów jak HSBC, Prudential Hong Kong, Fubon Bank (Hong Kong), Hong Kong Growth Portfolio, Allianz X, TOM Group (CK Hutchison Holdings) i innych. Pozyskane środki zostaną wykorzystane na ekspansję na rynek Azji Południowo-Wschodniej oraz na fuzje i przejęcia.
WeLab jest startupem/członkiem przedsiębiorstwa Hong Kong Web3 Association. Jej spółka zależna, WeLab Bank, otrzymała w 2019 roku licencję na prowadzenie wirtualnego banku od Hong Kong Monetary Authority (obecnie znanego jako bank cyfrowy) i jest również członkiem The Hong Kong Institute of Bankers (HKIB).
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dlaczego akcje technologiczne są „coraz ta ńsze, mimo wzrostów”? Wycenę wspiera 80% wzrost zysków, ale jeśli oczekiwania co do AI zawiodą, ceny natychmiast wzrosną.
Na rynku niedźwiedzia zazwyczaj trzeba użyć agresywnych metod, aby znacząco obniżyć ceny akcji, czyniąc je tańszymi. Jednak spółki technologiczne znalazły inną drogę.


"Nawet mając pieniądze, nie możesz kupić!" Nierównowaga podaży i popytu się nasila, a indium fosfor wywołuje największą w historii falę podwyżek cen.
Wybuch zapotrzebowania na moc obliczeniową AI napędza poważny niedobór podkładów i warstw epitaksjalnych na bazie fosforku indu (InP), co sprawia, że w czwartym kwartale ceny wzrosną o ponad 10%, osiągając największy jednorazowy wzrost w historii, a ceny rosły już przez kilka kolejnych rund. Wąskie gardła produkcyjne podkładów na wyższym szczeblu nie mogą zostać szybko przezwyciężone, dlatego krótkoterminowa nierównowaga między podażą a popytem jest trudna do rozwiązania. Dostawcy przyznają wprost, że nawet jeśli ktoś jest gotów zapłacić więcej, towar może być nadal niedostępny.
