Według aplikacji informacyjnej “Finanse Smart”, po trzech latach trudnego okresu spadku przychodów, Target (TGT.US) udowadnia rynku, że jego strategia transformacji zaczyna przynosić efekty dzięki trzem kolejnym kwartałom silnych wyników. Przed sesją 19 sierpnia, ten gigant detaliczny posiadający ponad 2000 sklepów opublikował raport finansowy za drugi kwartał roku obrotowego 2026 (do 1 sierpnia), w którym wszystkie kluczowe wskaźniki przekroczyły oczekiwania Wall Street, a firma po raz kolejny podniosła prognozę całorocznych wyników.

Podstawowe dane finansowe: Przychody i zyski przewyższają oczekiwania, korekta rocznej prognozy
Przychody netto wzrosły o 5,3% do 26,54 mld dolarów, przekraczając oczekiwania rynku na poziomie 26,11 mld dolarów. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 4,11 USD, co stanowi podwojenie w stosunku do 2,05 USD rok wcześniej i znacząco przewyższa prognozy analityków (2,33 USD).

Sprzedaż w sklepach porównywalnych wzrosła o 3,8%, co znacznie przewyższyło oczekiwania Wall Street (2,4%), głównie dzięki wzrostowi ruchu klientów o 3,6%. Sprzedaż w sklepach stacjonarnych wzrosła o 2,7%, podczas gdy kanały cyfrowe odnotowały imponujący wzrost o 8,7%, a usługi dostawy tego samego dnia wzrosły o ponad 25%. Wszystkie sześć kluczowych kategorii produktowych osiągnęły wzrost rok do roku, przy czym Fun 101 (twarda kategoria) wykazała dwucyfrowy wzrost, a artykuły spożywcze oraz kosmetyki – wysoki jednocyfrowy wzrost.
Przychody poza produktami – w tym wpływy z reklam Roundel, członkostwa Target Circle 360 oraz dochody z platformy Target+ dla sprzedawców zewnętrznych – wzrosły o ponad 20% rok do roku.
Patrząc na dwuletnie tempo wzrostu skumulowanego, CAGR przychodów netto za drugi kwartał wyniósł 2,1%, co oznacza przyspieszenie o 30 punktów bazowych w stosunku do poprzedniego kwartału.
Zwrócenie ceł: „nagły zastrzyk” 994 mln USD
Mimo świetnych wyników, za tym „podręcznikowym” raportem kryje się istotny fakt strukturalny — blisko miliard dolarów zwróconych ceł, które stanowiły największą pojedynczą siłę napędową wzrostu zysku w tym kwartale.
Największym wyróżnikiem raportu jest “przychód” pre-tax ze zwrotu ceł w wysokości 994 mln USD.
Kwota ta pochodzi z refundacji ceł nałożonych wcześniej na mocy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA). Zwroty zostały uwzględnione w marży brutto i wyniku operacyjnym, bezpośrednio podniosły zysk netto o 752 mln USD, zwiększyły zysk na akcję o ok. 1,65 USD i podniosły marżę operacyjną o 3,7 punktu proc. do poziomu 9,6%. Nawet po wykluczeniu tej jednorazowej pozycji, skorygowany EPS wzrósł o ok. 20% rok do roku.
Należy jednak pamiętać, że zwrot ceł w wysokości 994 mln USD to jednorazowy „dar z nieba”, a nie trwały wzrost wynikający z poprawy wydajności. Gdy zwrot ten nie pojawi się w kolejnym kwartale, EPS będzie obciążony wysoką bazą porównawczą.
Duża korekta rocznej prognozy: podwyższenie EPS do 10,40 USD
W oparciu o świetne wyniki z pierwszego półrocza, Target ponownie podnosi roczną prognozę na 2026: oczekuje wzrostu przychodów netto o około 5% za rok i korektę prognozy skorygowanego EPS do przedziału 9,90–10,90 USD. Średnia nowej prognozy EPS (10,40 USD) znacznie przewyższa przewidywania analityków (8,47 USD). Po odjęciu wpływu zwrotu ceł w Q2 (1,65 USD), średnia wynosi 8,75 USD, co daje wzrost o 0,75 USD w stosunku do poprzedniej prognozy (8,00 USD).

Strategia “wyjścia na plus” CEO Fiddelke: dwa kolejne kwartały wzrostów, odzież i dom ciągle słabe
To już drugi z rzędu kwartał wzrostu sprzedaży porównywalnej odkąd Michael Fiddelke objął stanowisko CEO w lutym tego roku. W poprzednim kwartale 5,6% wzrost sprzedaży w sklepach zakończyło wcześniejszą serię pięciu kwartałów spadków.
Fiddelke podkreślił w oświadczeniu do raportu: „Wyniki drugiego kwartału bazują na zachęcających trendach z pierwszego, co utwierdza nas w przekonaniu, że nasza strategia trafia do klientów”. Podczas rozmowy telefonicznej z dziennikarzami dodał: „Dobre wyniki z dwóch kwartalnych raportów to nie koniec. Naszym celem jest trwały, długofalowy wzrost przychodów i zysków”.

Od marca, kiedy ogłoszono plan wyjścia na plus za 6 mld USD, Fiddelke wdrożył szereg reform: obniżki cen ponad 10 000 produktów; największa od dekady zmiana asortymentu produktów spożywczych, co dało dwucyfrowy wzrost sprzedaży przekąsek; zwiększenie przestrzeni ekspozycji dla świeżych produktów, przekąsek i wyrobów piekarniczych.
Nie wszystkie kategorie jednak się odbudowały. Dział odzieży i artykułów domowych nadal odstaje od innych, notując tylko „minimalny wzrost”. Dyrektor ds. produktów Cara Sylvester zapowiedziała, że celem firmy jest uczynienie działu spożywczego „głównym powodem odwiedzin Targeta”, a nie tylko „wypełnieniem koszyka”.
Najważniejsze działania: wielka reforma spożywcza, przekąski plus 15%
Dział spożywczy stał się areną walki o transformację. Target zrewidował prawie połowę asortymentu żywności na środkowych półkach, zwiększając ekspozycję dla przekąsek i nowych produktów; Sylvester określiła to jako największą na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zmianę strefy produktów suchych. Po zmianach, sprzedaż przekąsek wzrosła o 15% rok do roku. Firma dąży do tego, by spożywcze produkty były powodem, dla którego klienci wybierają Target, zamiast traktować je jako „dodatki do zakupów” lub „przy okazji”.
Podobnie wyraźnie rośnie dział kosmetyczny. Target dodał 60 nowych marek i 3000 produktów oraz planuje rozbudowę studiów kosmetycznych w kolejnych sklepach w trzecim kwartale.
Sezon powrotu do szkoły okazał się katalizatorem wzrostu. Dane Placer.ai pokazują, że mimo niepewności ekonomicznej i napięć geopolitycznych, Target notował solidne wzrosty ruchu w maju, czerwcu i lipcu, a przyśpieszenie pod koniec lipca miało związek z tygodniową promocją “back to school”. Fiddelke uznał “dobry start sezonu szkolnego” za pozytywny i zdradził, że ponad 50% produktów na tę okazję to nowości.
Ryzyka i wyzwania: odzież i dom nadal słabe ogniwo
Mimo silnych ogólnych wyników, Target ciągle musi poprawić “słabe ogniwo”. Podczas raportowania, Fiddelke przyznał, że dział odzieży i artykułów domowych „ledwo osiągnął pozytywny wynik”, będąc „kategoriami wymagającymi największych zmian”.
Sylvester zaznaczyła, że firma musi lepiej rozumieć trendy, zapewnić bardziej trafne asortymenty oraz mieć większą elastyczność przy zakupach, by sprostać zmieniającym się gustom klientów. Proces odnowienia działu domowego to „kilkuletnia droga”, Target wymienił już 75% asortymentu dekoracji.
W kwestii cen, w ostatnim roku Target obniżył ceny ponad 10 000 produktów. Fiddelke zapewnił: „Jeszcze nie skończyliśmy, możecie oczekiwać dalszych inwestycji w rozsądne ceny”.
W porównaniu z konkurencją, Target ma ograniczoną tolerancję na błędy
Detaliści stoją wobec wyzwań wynikających z nierównej kondycji gospodarki USA. W obawie o inflację, w sierpniu po raz pierwszy od trzech miesięcy spadło zaufanie konsumentów, a rynek pracy osłabł, wzrost wynagrodzeń zwolnił.
Gdy konsumenci wybierają przede wszystkim artykuły spożywcze i niezbędne, a nie domowe czy odzieżowe — te ostatnie były historycznie kluczowymi kategoriami Targeta — wyniki firmy są pod presją. Dodatkowo, kontrowersje polityczne (zwłaszcza po zmianach polityki różnorodności w zeszłym roku) wpływają na popyt, podczas gdy konkurenci Walmart (WMT.US) i Costco (COST.US) zwiększają udział w rynku, podkreślając wartość i poszerzając asortyment.
Walmart, Costco oraz Kroger intensyfikują inwestycje i obniżają ceny produktów spożywczych, chcąc zyskać lojalność klientów zmęczonych ciągłym wzrostem cen.
Analityk Morningstar Brett Husslein uznał środowy raport finansowy za ważny wskaźnik, czy Target potrafi powtórzyć sukces kwartału zakończonego 2 maja — w cenach, asortymencie i doświadczeniu w sklepach.

Husslein zauważył, że Walmart dzięki niskim cenom i dochodom z reklam potrafi zneutralizować skutki makroekonomicznych trudności lub błędów zarządczych; Target z kolei polega głównie na sprzedaży detalicznej i każde zakłócenie — społeczne, ekonomiczne lub biznesowe — może szybko odbić się na wynikach firmy.
Podkreślił, że w czasie, gdy gospodarstwa domowe ograniczają wydatki, kluczową rolę odgrywa skuteczność operacyjna — zwłaszcza na polu cenowym, gdzie ceny muszą być na tyle niskie, by przyciągnąć klientów, ale jednocześnie nie mogą obniżać marży zysku.
„Jeżeli nie zachowają pełnej czujności i nie będą skutecznie reagować, mogą stracić udział w portfelach konsumentów,” podsumował Husslein.