Po zamknięciu kluczowego obejścia rurociągu, pojawiły się doniesienia, że Arabia Saudyjska szuka sposobów na zwiększenie eksportu ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz.
Saudyjski rurociąg naftowy wschód-zachód, który został zamknięty po ataku w zeszłym tygodniu, wcześniej transportował do 5 milionów baryłek ropy dziennie. Sekretarz energii USA twierdzi, że spodziewa się szybkiego wznowienia działalności rurociągu, ale lokalni urzędnicy informują, że odbudowa może potrwać kilka tygodni. Sierpniowy eksport ropy z Arabii Saudyjskiej spadł do 3 milionów baryłek dziennie, co było najniższym poziomem od co najmniej dziewięciu lat, a we wrześniu wzrósł. Iran poinformował, że na prośbę Arabii Saudyjskiej opóźni spotkanie dotyczące transportu przez cieśninę Hormuz, które państwa Zatoki Perskiej planowały na poniedziałek. Trump powiedział, że Iran pilnie potrzebuje porozumienia i zdecyduje, czy USA wezmą udział; strona amerykańska pozostaje otwarta.
Arabia Saudyjska dąży do dalszego zwiększenia eksportu ropy przez Cieśninę Ormuz, aby zrekompensować skutki zamknięcia kluczowego rurociągu omijającego, który został zaatakowany.
Według informacji uzyskanych przez Bloomberg od osób zaznajomionych ze sprawą, w pierwszych dziesięciu dniach września bieżącego roku eksport ropy przez Cieśninę Ormuz z Arabii Saudyjskiej wzrósł w porównaniu do sierpnia, obecnie kraj ten stara się dalej zwiększyć dostawy ropy przez tę cieśninę.
Również w poniedziałek prezydent USA Donald Trump wysłał sygnał o możliwości kontaktu z Iranem. Na swojej platformie społecznościowej napisał, że Iran „pilnie chce osiągnąć porozumienie i bardzo potrzebuje takiego porozumienia, to ja zdecyduję, czy USA wybiorą udział – jesteśmy na to otwarci.”
Przed tą deklaracją Trumpa, zaplanowane na poniedziałek spotkanie Iranu z innymi krajami Zatoki w Omanie zostało przełożone, a dyplomatyczne wysiłki mające na celu przywrócenie żeglugi przez Cieśninę Ormuz napotkały przeszkody; Iran poinformował, że spotkanie zostało odłożone na prośbę Arabii Saudyjskiej.
Dla Arabii Saudyjskiej zwiększenie eksportu przez Ormuz jest koniecznością po tym, jak kluczowy rurociąg omijający cieśninę został zaatakowany i zamknięty w ubiegłym tygodniu. Ten rurociąg był główną trasą dla ropy z Bliskiego Wschodu omijającej Cieśninę Ormuz.
Rurociąg wschód-zachód wcześniej przesyłał maksymalnie 5 milionów baryłek dziennie
Rurociąg wschód-zachód (East-West Pipeline), którego zamknięcie Arabii Saudyjskiej ogłosiła w zeszłym tygodniu, był wcześniej ważną „linią życia” pozwalającą utrzymać eksport ropy na wysokim poziomie, gdy wzrosło ryzyko w rejonie Ormuz.
Ten rurociąg o długości około 1200 km przecina Półwysep Arabski, łączy pola naftowe we wschodniej części Arabii Saudyjskiej z portem Yanbu na wybrzeżu Morza Czerwonego; jego maksymalna przepustowość wynosi 7 milionów baryłek dziennie, z czego około 5 milionów baryłek może być eksportowane, pozostała część przeznaczona jest na rafinerie przy wybrzeżu Morza Czerwonego.
Po wybuchu konfliktu z Iranem Arabia Saudyjska szybko uruchomiła ten rurociąg, przenosząc część ropy z Zatoki Perskiej na eksport przez Morze Czerwone, tym samym zmniejszając zależność od Cieśniny Ormuz.
Bloomberg informuje, że w sierpniu dzienny eksport ropy z Arabii Saudyjskiej spadł do około 3 milionów baryłek, co było najniższym poziomem od co najmniej 9 lat; we wrześniu eksport stopniowo się odbudował, a na początku tego miesiąca całkowity eksport osiągnął nawet 4 miliony baryłek dziennie, z czego około 1 milion baryłek dziennie przechodziło przez Ormuz, reszta była eksportowana głównie przez port Yanbu.
Jednak po atakach na co najmniej dwa obiekty wzdłuż rurociągu w zeszłym tygodniu Arabia Saudyjska zamknęła rurociąg wschód-zachód. Wcześniej podawano, że rurociąg przesyłał około 4–5 milionów baryłek ropy dziennie, co odpowiadało około 4% globalnej podaży ropy.
Według Reutersa Arabia Saudyjska nie podała szczegółów dotyczących uszkodzeń i czasu przywrócenia rurociągu; eksperci szacują, że naprawa może potrwać od kilku dni do kilku tygodni.
Amerykański sekretarz energii Chris Wright powiedział w poniedziałek, że spodziewa się „szybkiego” wznowienia pracy rurociągu; jednak według Associated Press lokalni urzędnicy twierdzą, że rurociąg może potrzebować kilku tygodni na powrót do funkcjonowania.
Zwiększenie eksportu przez Ormuz napotyka na braki tankowców, opłaty biją rekordy
W związku z tym, jeśli Arabia Saudyjska chce utrzymać eksport ropy, musi dalej zwiększać transport przez Cieśninę Ormuz. Bloomberg podkreśla, że nie jest to łatwa sprawa.
Z jednej strony sama Cieśnina Ormuz nadal stanowi duże ryzyko dla bezpieczeństwa żeglugi; z drugiej strony na rynku transportu morskiego na Bliskim Wschodzie brakuje tankowców. Chociaż Arabia Saudyjska posiada dużą flotę tankowców, często wynajmuje również statki zewnętrzne.
Według mediów koszt transportu ropy z portów saudyjskich przy Zatoce Perskiej do największych krajów Azji Wschodniej osiągnął w piątek prawie 1 milion dolarów dziennie, co jest historycznym rekordem.
Jednocześnie alternatywna trasa eksportu ropy z Arabii Saudyjskiej – linia Morza Czerwonego – również jest narażona na działalność bojowników Huti. Huti niedawno posuwali się wzdłuż zachodniego wybrzeża Jemenu nad Morzem Czerwonym i rozszerzali się w kierunku cieśniny Bab al-Mandab, co sprawia, że Arabia Saudyjska musi zmagać się z presją na obu głównych drogach morskiego eksportu energii.
Niepowodzenie dyplomacji w Ormuz, spotkanie Iran–kraje Zatoki przełożone
Podczas gdy Arabia Saudyjska zwiększa eksport przez Ormuz, pojawiły się nowe komplikacje w dyplomatycznych działaniach na rzecz przywrócenia żeglugi przez cieśninę.
Iran i inne kraje Zatoki planowały na poniedziałek spotkanie w Omanie, podczas którego miały dyskutować o aranżacjach komercyjnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Iran wcześniej zapowiedział, że na spotkaniu przedstawi plan żeglugi ustalony z Omanem.
Jednak w niedzielę wieczorem minister spraw zagranicznych Omanu ogłosił przełożenie spotkania. Według Reutersa, przedstawiciel irańskiej dyplomacji powiedział, że decyzję o przełożeniu podjęły wspólnie rządy Iranu i Omanu, ze względu na prośby niektórych państw regionu; Iran następnie podał, że przełożenie spotkania było na prośbę Arabii Saudyjskiej.
Powoduje to, że Arabia Saudyjska z jednej strony dąży do zwiększenia transportu ropy przez Ormuz, radzi sobie z zamknięciem rurociągu wschód-zachód, a z drugiej mierzy się z opóźnieniami w regionalnych działaniach dyplomatycznych. Reuters podaje, że w poniedziałek zamknięcie rurociągu, dalsze ataki Huti i przełożenie spotkania w Ormuz wspólnie wpłynęły na wzrost cen ropy, a Brent osiągnął już ponad 108 dolarów za baryłkę.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Hollywood planuje „rewitalizację produkcji filmowej”! Amerykańska gospodarka stawia na „miękkie lądowanie”, a plan bodźców dla produkcji filmowej o wartości 249,1 miliarda dolarów ma wesprzeć ten proces
Badanie wykazało, że federalne zachęty dla produkcji filmowej i telewizyjnej przyniosą do 2035 roku amerykańskiej gospodarce dochód w wysokości 249,1 miliarda dolarów oraz stworzą 143 500 pełnoetatowych miejsc pracy. Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe współpracuje z hollywoodzkimi związkami zawodowymi, prowadząc kampanię na rzecz krajowych zachęt, by lepiej konkurować z rynkami takimi jak Wielka Brytania czy Australia.

Dziś wieczorem „gołębie podwyższenie stóp procentowych”?
Rezerwa Federalna prawie na pewno podniesie stopy procentowe tej nocy, ale kluczowe będzie, „co powie po podwyżce”. Citi określa tę decyzję jako „drobne dostrojenie”, sugerując, że w przyszłości nie ma konieczności kolejnych podwyżek, jednak ostrzega, że jeśli przewodniczący Walsh nie przedstawi jasnych wskazówek dotyczących przyszłości, wywoła to gwałtowne wahania na rynku. Goldman Sachs wprost twierdzi, że obecna podwyżka nie ma solidnych podstaw ekonomicznych, a inflacja jest jedynie jednorazowym czynnikiem – dlatego przewiduje „podwyżkę bez sygnału”.
JPMorgan: „open source shock” i „AI security” nie stanowią problemu, w ciągu najbliższych dwóch lat wciąż jest miejsce na wydatki kapitałowe, a sprzęt półprzewodnikowy stanie się „nowym wąskim gardłem”
JPMorgan uważa, że modele open source nie stanowią zagrożenia, zakłócenia regulacyjne są krótkoterminowe, a dźwignia dostawców chmury nadal jest niska — podstawy inwestycji w moc obliczeniową pozostają niezmienione. Prognozuje, że nakłady inwestycyjne siedmiu gigantów technologicznych wzrosną z 443 miliardów dolarów w 2025 roku do 1,577 biliona dolarów w 2027 roku. Sprzęt półprzewodnikowy stanie się najbardziej kluczowym wąskim gardłem w łańcuchu dostaw, a fabryki wafli oraz zaawansowane pakowanie wejdą w nową rundę cyklu wzrostu cen.
