Strategzyści ostrzegają: gamma jest niezwykle niestabilna! Amerykański rynek akcji z "bardzo niską korelacją" stoi w obliczu poważnego ryzyka gwałtownych wahań.
W tym roku niska korelacja na amerykańskim rynku akcji była głównie napędzana przez liderów AI, jednak kapitał zaczyna przepływać z sektora półprzewodników do wolniej rosnących branż, takich jak SaaS, co prowadzi do zmniejszenia dyspersji i osłabienia podstaw niskiej korelacji. Strategowie z Bloomberg ostrzegają, że przy anomaliach Gamma, gdy Gamma obróci się na minus, kierunek zabezpieczeń sprzedających opcje może się odwrócić, amplifikując zmienność rynku. Obecny indeks jest o mniej niż 1% poniżej szczytu, lecz korekta rzędu 3% do 4% może wywołać gwałtowną zmianę Gamma, narażając pozornie spokojny rynek na znaczące ryzyko skoków zmienności.
Amerykański rynek akcji wykazuje w tym roku rzadko spotykany poziom niskiej korelacji, lecz ta pozorna stabilizacja może wkrótce zostać zagrożona.
Simon White, główny strateg makroekonomiczny Bloomberg, ostrzega, że obecne nietypowe wahania Gamma osłabiają zdolność animatorów opcji do tłumienia zmienności rynku. Jeśli Gamma gwałtownie przejdzie na ujemne wartości, korelacje akcji mogą gwałtownie wzrosnąć, co wprowadzi rynek w fazę wyższej zmienności.
Obecnie S&P 500 notuje się w odległości mniejszej niż 1% od niedawnego szczytu, a na poziomie indeksu wciąż panuje spokój. W ostatnim miesiącu styl rynku przeszedł jednak niezauważalną metamorfozę: kapitał przesuwa się z liderujących dotychczas segmentów, jak półprzewodniki, w kierunku wcześniej słabszych branż, takich jak SaaS, co znacząco zmniejszyło rozproszenie (dispersion) między poszczególnymi spółkami i sektorami.
Na pierwszy rzut oka to jedynie normalna rotacja na rynku, lecz w rzeczywistości sygnalizuje, że struktura odpowiadająca za niską korelację podlega zmianie.
Niska korelacja słabnie, a Gamma może stać się „włącznikiem” zmienności
W tym roku korelacja na amerykańskich giełdach jest historycznie niska, głównie dlatego, że wyniki indeksów kreuje niewielka liczba spółek o bardzo dużej kapitalizacji, a hossa w sektorze AI znacznie zwiększyła zmienność pojedynczych akcji, przez co ich wahania przewyższają zmienność samego indeksu. Wyniki pojedynczych spółek cechują się dużym zróżnicowaniem, co paradoksalnie obniża współzależność pomiędzy nimi.
Jednak ta sytuacja nie jest trwała. Wraz z przepływem kapitału z głównych beneficjentów AI, jak półprzewodniki, do wcześniej zaniedbanych branż, takich jak SaaS, rozproszenie rynku w ostatnim czasie szybko się redukuje. Chociaż główny indeks nie odnotował jeszcze wyraźnych wahań, różnice między sektorami wyraźnie się zmniejszają, przez co fundamenty niskiej korelacji stają się coraz bardziej kruche.
Kluczową kwestią jest zachowanie Gamma. Gdy Gamma jest dodatnia, animatorzy opcji zwykle kupują przy spadkach i sprzedają przy wzrostach rynku, a działania zabezpieczające pochłaniają część fluktuacji rynku; gdy jednak Gamma przechodzi na ujemne wartości, kierunek zabezpieczenia się odwraca — traderzy mogą sprzedawać przy spadkach i kupować przy wzrostach, co jeszcze bardziej wzmacnia trendy rynkowe.
Obecnie Gamma na rynku utrzymuje się na dodatnich i relatywnie wysokich poziomach, jednak, jak zauważa White, sama zmienność Gamma w tym roku jest wyjątkowo wysoka i ustępuje jedynie okresowi po pandemii, w latach 2020–2022.
To oznacza, że pozornie stabilny rynek nie jest gwarancją niskiego ryzyka. Wręcz przeciwnie, gdy zmieni się struktura pozycji na rynku opcyjnym, Gamma w krótkim czasie może zmienić się z siły stabilizującej w źródło wzmożonej zmienności, przesuwając rynek szybko ze stanu niskiej zmienności i korelacji do wyższej fluktuacji.
Korekty o skali 3%–4% mogą stać się testem odporności
Wzrost korelacji nie pojawia się tylko podczas spadków. White zauważa, że w przeszłości zdarzały się również okresy, gdy rynek rósł, Gamma była ujemna, a korelacje też rosły, choć takie scenariusze są rzadsze.
Zatem obecnie prawdziwym powodem do niepokoju nie jest kierunek rynku sam w sobie, lecz możliwość nagłego załamania wzorca niskiej korelacji.
W obecnych warunkach koszt zabezpieczenia przed spadkami jest wyjątkowo niski, a pod rynkiem zgromadzone są różne automatyczne mechanizmy sprzedaży. Jeśli rynek zanotuje korektę w przedziale 3%–4%, gwałtowna zmiana Gamma na ujemną może wyraźnie zwiększyć presję na dalsze zabezpieczenia, zamieniając łagodną korektę w dużo większą falę zmienności.
Innymi słowy, fakt, że S&P 500 znajduje się mniej niż 1% od szczytu, nie oznacza braku ryzyka. Prawdziwe niebezpieczeństwo może kryć się pod powierzchnią spokojnego indeksu: jeśli Gamma, będąca „przełącznikiem zmienności”, zostanie aktywowana, obecny rynek akcji o niskiej korelacji w USA może być bardziej podatny, niż się wydaje.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
web3: Depozyty XAUT na Aave wzrosły do 76,7 milionów dolarów

Linia kredytowa Anthropic przed wejściem na giełdę może przekroczyć 10 miliardów dolarów
Znaczące napływy środków do ETF: SPYI, ABT, ETN, NEE
