Oak Tree Capital ostrzega: obligacje o wysokim oprocentowaniu o wartości 200 miliardów dolarów zbliżają się do „ściany zapadalności”, fala likwidacji firm może być nieunikniona.
Gigant inwestycyjny w nieperformujące aktywa, Oaktree Capital Management, poinformował, że w obliczu utrzymujących się wysokich kosztów finansowania oraz nadchodzących w najbliższych latach terminów zapadalności zobowiązań, przedsiębiorstwa posiadające około 200 miliardów dolarów długu stoją w obliczu procesu likwidacji.
Według aplikacji Finanse Zhitong, gigant inwestycji w aktywa niespłacalne, Oaktree Capital Management, poinformował, że w obliczu utrzymujących się wysokich kosztów finansowania oraz przyszłych lat, gdy kolejne długi będą się zbliżać do terminu spłaty, przedsiębiorstwa posiadające około 200 miliardów dolarów zadłużenia stają w obliczu procesu likwidacji.
Danielle Poli, dyrektor zarządzająca i współzarządzająca portfelem inwestycyjnym w Oaktree Capital, powiedziała we wtorkowym wywiadzie: „Jeśli przewodniczący Fed, Kevin Warsh, rzeczywiście skupi się na walce z inflacją i doprowadzi do dalszego wzrostu stóp procentowych, część pożyczkobiorców znajdzie się pod presją. Jednocześnie stoimy przed tak zwaną 'ścianą zapadalności'.”
Według statystyk Oaktree Capital, około 250 pożyczkobiorców ma długi o wartości 200 miliardów dolarów, których rentowność przekracza 15% lub cena jest niższa niż 90 centów za dolar nominalny. Poli stwierdziła, że będzie to „nadchodząca fala inwestycji oportunistycznych, którą wkrótce zaobserwujemy”.
Poli podkreśliła jednak, że dla inwestorów w niespłacone długi obecnie nie jest jeszcze czas na „stawianie wszystkiego na jedną kartę”. Dodała, że tzw. „operacje zarządzania zadłużeniem”, przeprowadzane na początku lat dwudziestych XXI wieku, były tylko „odsunięciem problemu w czasie”, a przedsiębiorstwa obecnie stoją w obliczu „twardych terminów zapadalności” w latach 2027 i 2028.
„To może stworzyć moment kryzysowy, na który czekaliśmy” – powiedziała Poli.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Karty na stole przed burzą: „AI Giełdowy Bóg” na skraju likwidacji, Saudi Arabia ryzykuje wszystko na chipy pamięci, Citadel w pełnej strategii hedgingowej, a Jane Street z miliardowymi pozycjami hedgingowymi nadal nie uniknęła strat sięgających setek milionów.
SA, Citadel Investments oraz Jane Street niedawno opublikowały swoje raporty dotyczące pozycji portfelowych za drugi kwartał kończący się 30 czerwca 2026 roku (13F).

Koniec 14 kolejnych kwartałów netto sprzedaży! Berkshire w II kwartale „rozrzuca pieniądze na akcje”: Google (GOOGL.US) awansuje na trzecie największe udziały, Delta Air Lines (DAL.US) i akcje nieruchomości mocno wspierane
Berkshire Hathaway złożył raport o posiadanych aktywach za drugi kwartał kończący się 30 czerwca 2026 roku (13F).

Legendarny inwestor Druckenmiller po raz pierwszy od dwóch lat kupuje chińskie akcje, znacząco zwiększa udziały w Amazon i AMD, wyprzedaje Broadcom, Intel i Micron
Druckenmiller zakupił 88 000 akcji Baidu w drugim kwartale; ponad 10-krotnie zwiększył swoje udziały w Amazon oraz ponad dwukrotnie zwiększył wielkość opcji call na Amazon; utworzył nową pozycję w Alphabet, nabył także opcje call na Meta Platforms i Tesla; całkowicie pozbył się udziałów w trzech głównych gigantach półprzewodnikowych: Broadcom, Intel i Micron, stawiając teraz na AMD oraz TSMC.
Jaki jest rzeczywisty przepływ ropy naftowej przez cieśninę Ormuz? Dane Departamentu Energii USA różnią się dwukrotnie od danych śledzących rynek
Amerykańska sekretarz energii stwierdziła, że dzienny przepływ ropy przez Cieśninę Ormuz wynosi 9 milionów baryłek, podczas gdy dane z zewnętrznych instytucji śledzących statki, takich jak Kpler, pokazują jedynie około 4 milionów baryłek, co stanowi niemal dwukrotną różnicę między tymi wartościami. Sednem sporu jest to, że wiele tankowców w celu uniknięcia ataków wyłącza transpondery, tworząc "cień przesyłu" i powodując luki w danych. Jeśli dane śledzące byłyby bardziej precyzyjne, ryzyko niedoborów na rynku ropy byłoby znacznie większe niż się obecnie przewiduje.
