EUR/USD: Oczekiwany niepewny ruch boczny – Rabobank
EUR/USD doświadcza ciągłej zmienności w związku ze wzrostem cen energii
Zespół ds. strategii FX z Rabobank przewiduje, że para EUR/USD nadal będzie podlegać znaczącym wahaniom. Rosnące ceny ropy i żywności napędzają obawy dotyczące inflacji, co z kolei wzmacnia status dolara amerykańskiego jako bezpiecznej przystani. Główna prognoza wskazuje, że para walutowa będzie poruszać się w niestabilnych zakresach przez cały 2026 rok, lecz ostrzegają, że ich 1–3-miesięczna prognoza EUR/USD na poziomie 1,16 może być zagrożona, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze niedostępna.
Euro pozostaje podatne na zmiany z powodu zamieszania na rynku energii
Patrząc w przyszłość, plan na przyszły tydzień obejmuje posiedzenia ośmiu banków centralnych z grupy G10, w tym Federal Reserve oraz Europejskiego Banku Centralnego, co dodaje dodatkowej niepewności w prognozach dla EUR/USD. Rabobank utrzymuje swoją podstawową prognozę, że para będzie nadal handlowana w nieregularnych zakresach w tym roku, wraz z reakcjami rynku na bieżące wydarzenia. Aktywność rynkowa od początku 2026 roku potwierdziła tę perspektywę.
Zespół podkreśla, że jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez dłuższy czas, rośnie ryzyko, że EUR/USD może spaść poniżej ich 1–3-miesięcznej prognozy 1,16. Planują ponownie przeanalizować swoje prognozy w najbliższych tygodniach. Aktualnie 200-dniowa prosta średnia krocząca na poziomie 1,1676 stanowi górną granicę dla tej pary.
Rabobank zauważa również, że ostatnia siła dolara amerykańskiego, szczególnie w odpowiedzi na napięcia na Bliskim Wschodzie, potwierdza jego reputację jako aktywa bezpiecznej przystani. Te wzrosty pomogły złagodzić obawy, że dolar wchodzi w fazę długoterminowego osłabienia, strach obecny od zeszłej wiosny.
Zgodnie z ich analizą, utrzymujące się wysokie ceny ropy zwykle sprzyjają dolarowi amerykańskiemu. Z drugiej strony, euro może być pod presją ze względu na zależność strefy euro od importowanej energii.
W tym tygodniu EUR/USD spadł do poziomów bliskich 1,1507. Zespół nie byłby zaskoczony, gdyby ten poziom został ponownie przetestowany, jeśli niepewność na rynku utrzyma się. Jeśli ceny energii nadal będą rosnąć, para może powrócić do minimów zeszłego lata, około 1,14 lub potencjalnie spaść jeszcze niżej.
(Ten raport został wygenerowany przy wsparciu AI i zrecenzowany przez redaktora.)
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Hossa na AI wchodzi w „erę realizacji zysków”! Morgan Stanley i JPMorgan przewidują S&P 8000 punktów, gwałtowne odbicie rynku półprzewodników i koreańskiej giełdy potwierdza „główną falę wzrostu zysków”
Dwaj giganci finansowi z Wall Street — Morgan Stanley i JPMorgan — niedawno niemal równocześnie opublikowali raporty, w których stwierdzili, że głównym czynnikiem napędzającym dalszy wzrost indeksu S&P 500 przestaje być ekspansja wycen, a staje się korekta wzwyż zysków oraz komercjalizacja AI.

Wall Street wykazuje zbiorową ostrożność! Najnowsze podsumowanie raportów 13F: rotacje portfeli wśród liderów technologicznych i sektora AI, zróżnicowane podejście do dostosowań, zaciekła walka między bykami a niedźwiedziami.
Kwartalne zgłoszenie 13F ujawnione przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) pokazuje, że w drugim kwartale tego roku inwestorzy instytucjonalni nieco zmniejszyli swoje pozycje w kluczowych sektorach takich jak półprzewodniki, infrastruktura sztucznej inteligencji (AI) oraz duże spółki technologiczne, nie wykazując ogólnie wyraźnych oznak jednostronnych dużych zakładów.

Sygnały z raportów kwartalnych producentów chipów: popyt jest silniejszy niż trzy miesiące temu, wzrost cen zaczyna się „rozprzestrzeniać”
JPMorgan uważa, że globalne wyniki finansowe branży półprzewodników za drugi kwartał wysyłają wyraźny sygnał wzrostowy: po pierwsze, popyt przekroczył oczekiwania, a tacy giganci jak TSMC zwiększyli nakłady inwestycyjne i przyspieszają rozbudowę mocy produkcyjnych; po drugie, efekt podwyżek cen realnie przenika na rynek urządzeń i materiałów, co pozwala producentom urządzeń podnosić marże brutto dzięki wyższym cenom; po trzecie, giganci rynku pamięci dzięki długoterminowym umowom i ogromnym przedpłatom z wyprzedzeniem zabezpieczają bardzo wysokie dolne granice zysków na najbliższe lata.

