Agenci AI przyspieszają wejście na rynek, nadchodzi „moment iPhone’a” na rynku handlu kryptowalutami
BlockBeats donosi, że według CoinDesk, eksperci branżowi wskazują, iż uczenie maszynowe w sektorze handlu kryptowalutami nie osiągnęło jeszcze powszechnej adopcji na miarę „momentu iPhone’a”, jednak automatyczni agenci transakcyjni napędzani przez AI szybko zbliżają się do tego punktu krytycznego. Wraz ze wzrostem możliwości personalizacji algorytmów i rozwojem uczenia ze wzmocnieniem, nowa generacja modeli handlowych AI przestaje skupiać się wyłącznie na absolutnych zyskach i stratach (P&L), wprowadzając takie wskaźniki jak współczynnik Sharpe’a, maksymalne obsunięcie kapitału oraz wartość narażoną na ryzyko (VaR), aby dynamicznie równoważyć ryzyko i zysk w różnych warunkach rynkowych.
Michael Sena, dyrektor ds. marketingu Recall Labs, stwierdził, że w ostatnich konkursach handlu AI, specjalnie dostosowani i zoptymalizowani agenci transakcyjni wyraźnie przewyższali uniwersalne duże modele, które podczas samodzielnego wykonywania transakcji tylko nieznacznie pokonywały rynek. Wyniki pokazują, że dedykowani agenci handlowi, wzbogaceni o dodatkową logikę, wnioskowanie i źródła danych, stopniowo przewyższają modele bazowe.
Jednak „demokratyzacja” handlu AI budzi również obawy, czy przewaga Alpha nie zostanie szybko wyczerpana. Sena zauważa, że prawdziwymi beneficjentami w dłuższej perspektywie pozostaną instytucje i osoby posiadające zasoby do opracowywania prywatnych, dedykowanych narzędzi. Najbardziej obiecującą formą w przyszłości może okazać się „inteligentny menedżer portfela inwestycyjnego” napędzany przez AI, który jednak nadal pozwala użytkownikom ustalać preferencje strategii i parametry ryzyka.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
"Nawet mając pieniądze, nie możesz kupić!" Nierównowaga podaży i popytu się nasila, a indium fosfor wywołuje największą w historii falę podwyżek cen.
Wybuch zapotrzebowania na moc obliczeniową AI napędza poważny niedobór podkładów i warstw epitaksjalnych na bazie fosforku indu (InP), co sprawia, że w czwartym kwartale ceny wzrosną o ponad 10%, osiągając największy jednorazowy wzrost w historii, a ceny rosły już przez kilka kolejnych rund. Wąskie gardła produkcyjne podkładów na wyższym szczeblu nie mogą zostać szybko przezwyciężone, dlatego krótkoterminowa nierównowaga między podażą a popytem jest trudna do rozwiązania. Dostawcy przyznają wprost, że nawet jeśli ktoś jest gotów zapłacić więcej, towar może być nadal niedostępny.
Brian Armstrong twierdzi, że Bitcoin stanie się globalną walutą rezerwową
